W centrum zainteresowania antyterrorystycznej komórki Scotland Yardu są obecnie trzy młode dziewczyny. Dwie piętnastolatki, wraz z szesnastoletnią koleżanką wyszły z domu rano, 17 lutego. Swoich kroków nie skierowały jednak do szkoły, a na lotnisko Gatwick, gdzie czekał na nie samolot Turkish Airlines. Nieletnie pasażerki bez problemu przeszły kontrolę paszportową i odleciały do Stambułu.

Dżihad w Europie wykarmiony

Jak mówi policja, dziewczyny były dobrymi uczennicami. Pomimo swoich nieeuropejskich korzeni, mówią perfekcyjnie po angielsku, mają londyński akcent. Jest więc jasne, że są emigrantkami z drugiego pokolenia, zanurzonymi i wychowanymi w kulturze zachodniej.

Reklamy
Reklamy

Dlaczego zdecydowały się porzucić ciepłe domy, bogate miasto i kochające rodziny, by dołączyć do środowiska przepełnionego nienawiścią i przemocą, w którym kobiety są warte mniej niż kałasznikow? Co sprawia, że pomimo szerokich przekazów medialnych, tak wiele dziewczyn wciąż z ochotą dołącza do dżihadu?

W ubiegłym roku, nastoletnie bliźniaczki podjęły podobną decyzję i nocą wymknęły się z domu, po czym bez przeszkód dotarły do Syrii. Tam skontaktowały się z rodziną przebywającą w Manchesterze, by poinformować, że są bezpieczne i nie zamierzają wracać do Anglii. Wyszły za mąż za terrorystów i bardzo szybko zostały wdowami, po tym, jak mężczyźni zginęli podczas walk ISIS. Następnie, dziewczyny przeszły szkolenie bojowe i z wielką dumą ogłosiły, że są gotowe umrzeć dla Allaha.

Nie tylko Anglia

Sterlina Petalo, urodzona i wychowana w Holandii, była zwykłą białą Europejką, dopóki nie postanowiła porzucić matki i przeprowadzić się do Syrii.

Reklamy

Utrzymywała kontakt z rodziną poprzez portale społecznościowe, lecz pewnego dnia słuch po niej zaginął. Po kilku miesiącach, zaniepokojona matka postanowiła wyruszyć na poszukiwanie swojego dziecka, jednak nie została przepuszczona przez syryjską granicę. Wkrótce zadzwonił telefon. Po drugiej stronie kobieta usłyszała swoją zrozpaczoną córkę, która błagała o pomoc w powrocie do domu. Długotrwały proces, w który zaangażowano instytucje władzy, zakończył się dla Sterliny szczęśliwie. Została wpuszczona do kraju, jednak zabroniono jej mówić publicznie o szczegółach swojej historii.

Takich przykładów jest coraz więcej. Przedstawiciele Scotland Yardu potwierdzają, że w podobnych sytuacjach, priorytetem staje się bezpieczne sprowadzenie nieletnich do domu. Brytyjscy internauci są jednak sceptyczni. Czy warto ściągać człowieka do kraju po tym, gdy złożył wyraźną deklarację nienawiści wobec jego mieszkańców? Czy taka forma przymusu sprawi, że uciekinierzy pokochają Europę? A może tylko podsyci mordercze instynkty i w ostatecznym rozrachunku obywatele na własną rękę zaproszą terrorystów do własnego ogródka? Gdzie jest granica pomiędzy uwiedzionym dzieckiem a świadomym nastolatkiem? Międzynarodowa sytuacja tworzy nowe problemy i bezzwłocznie wymaga od nas odpowiedzi na takie pytania. #Islam