Działający pod rozkazami Kremla separatyści ostrzelali niedawno dzielnice mieszkalne Mariupola, a kilkanaście dni później podobną akcję przeprowadziła armia Ukrainy. Ostrzał Doniecka zebrał krwawe żniwo wśród ludności cywilnej.

Bombardowanie miasta trwa od dwóch dni - do wczoraj zginęły co najmniej trzy osoby, dziś natomiast pociski uderzyły w gęsto zamieszkaną dzielnicę, w której znajduje się spora liczba budynków użyteczności publicznej - takich jak przedszkola, szkoły czy szpitale. To właśnie jeden ze szpitali został trafiony ciężkim pociskiem artyleryjskim. Eksplozja zniszczyła także linię energetyczną, placówkę zasilającą, co sparaliżowało jej działanie.

Reklamy
Reklamy

Prądu zabrakło w wielu rejonach ostrzelanej dzielnicy, ucierpiały również i inne budynki. Według jednych źródeł eksplozja spowodowała śmierć co najmniej pięciu osób, według innych trzech, a pogłoski mówią nawet o piętnastu ofiarach śmiertelnych. Co ciekawe, informacja o większej liczbie ofiar pochodzi od ukraińskich agencji prasowych, a przedstawiciele samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej twierdzą, że nie jest ich tak dużo.

Ostrzał i... co dalej?

Pozostaje zadać sobie pytanie, czy ostrzał prowadzony przez wojsko ukraińskie jest przygotowaniem terenu pod przejęcie Doniecka, czy jest to tylko wyraz bezsilności władz w Kijowie - które prawdopodobnie nie mają wystarczającej ilości sił, aby odbić okupowane przez separatystów miasto. Dwie godziny po tym, jak pocisk artyleryjski uderzył w szpital, wciąż było słychać odgłosy ostrzału.

Reklamy

Wojna przybiera na sile - jak dotąd tego typu ostrzeliwanie kojarzyło się głównie z separatystami; teraz i ukraińskie siły rządowe rozpoczęły podobną działalność, jak ich przeciwnicy. I ktokolwiek by nie strzelał na tej wojnie, ucierpią - jak zwykle - cywile.

Od początku bieżącego roku śmierć w walkach na Ukrainie poniosło co najmniej 200 osób, a od kwietnia 2014, kiedy rozpoczęło się zagarnianie Krymu przez Rosjan - już ponad 2 tysiące. John Kerry odwiedził w ubiegły czwartek Kijów, aby zdać prezydentowi USA raport z sytuacji i przekonać go do zmiany wcześniejszej decyzji co do nie przesyłania broni władzom Ukrainy. #Ukraina