Lewicowe ugrupowanie Syriza, które wygrało niedawne #wybory parlamentarne w Grecji, zadeklarowało konieczność renegocjacji warunków międzynarodowej pomocy dla ich państwa. Po rozmowie z przewodniczącym Eurogrupy Jeroenem Dijsselbloemem, nowy grecki minister finansów Janis Warufakis ogłosił, że jego kraj nie zamierza współpracować z kontrolerami tzw. Trojki (czyli grupie głównych kredytodawców Grecji, złożonej z Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego), a Europie potrzebny jest nowy New Deal, który polegałby między innymi na umorzeniu części z 320 mld euro długów Grecji. Takiemu rozwiązaniu przeciwne są inne kraje Unii, w tym Niemcy. Angela Merkel zaznaczyła, że "Europa nadal będzie solidarna z Grecją i innymi krajami dotkniętymi kryzysem, jeśli kraje te podejmą działania reformatorskie i oszczędnościowe". Oznacza to, że pomoc znajdzie się, jeżeli dłużnicy będą chcieli współpracować i nadal będą zaciskać pasa.



Polityka nowego rządu Aten

Janis Warufakis oznajmił, że nie zamierza zrywać współpracy z Europą i jego rząd będzie kontynuował rozmowę z "prawowitymi instytucjami Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego".

Reklamy
Reklamy

Grecki minister zaznacza również, że europejski New Deal przyczyni się do wzrostu gospodarczego w Europie i "zmniejszy koszt błędnego greckiego kryzysu, nie tylko dla obywatela Grecji, ale też dla obywatela Słowacji, Holandii, Włoch, Portugalii, Niemiec, każdego obywatela Europy".

Obecna polityka Aten stoi w sprzeczności z planami wierzycieli Grecji. Nowy rząd przewiduje między innymi przywrócenie do pracy tysięcy zwolnionych urzędników państwowych, blokadę prywatyzacji greckich spółek oraz zwiększenie płacy minimalnej, emerytur i uruchomienie zasiłku dla najbiedniejszych.

Działania obecnego rządu Grecji z oczywistych względów nie podobają się Niemcom, jednak głosy sprzeciwu pojawiają się również wśród innych państw członkowskich, które otrzymują międzynarodową pomoc. Premier Portugalii Passos Coelho oznajmił, że nie poprze greckich dążeń do zorganizowania europejskiej konferencji dotyczącej renegocjacji długów państw, a jego kraj będzie kontynuował realizację programu restrykcyjnych cięć i reform antykryzysowych.

Reklamy



Porozumienie na linii Ateny-Moskwa?

Niemiecka prasa nie zostawia suchej nitki na rządzie Aten, nazywając nowego premiera "pożytecznym idiotą Putina". Ponadto, dziennikarze zwracają uwagę, że działania Grecji mogą doprowadzić do rozłamu pomiędzy państwami Unii, co byłoby na rękę Rosji. Należy jednak zauważyć, że Moskwa pomimo swoich wewnętrznych problemów oraz sankcji już kilka dni temu zasygnalizowała możliwość pomocy finansowej dla Greków. Nie jest tajemnicą, że lewicowa Syriza sympatyzuje z Rosją, ale czy taki rozłam w Unii rzeczywiście jest możliwy? A jeżeli tak, to jakie będą jego konsekwencje dla Europy? Dotychczasowy program naprawczy nie przyniósł cudownego uzdrowienia dla greckiej gospodarki, ale z drugiej strony sami Grecy od początku sprzeciwiali się cięciom i nie byli skłonni do jakichkolwiek ustępstw. Uniezależnienie się od polityki Unii, oraz współpraca z Rosją być może pomogą w walce z kryzysem, ostatecznie sankcje jakkolwiek nałożone w słusznej sprawie, są mieczem obosiecznym i uderzają zarówno w Rosję, jak i w państwa z nią handlujące.

Reklamy

#Unia Europejska