Kto zostanie prezydentem niewielkiego, 4,2 mln kraju na południu Europy? Wbrew pozorm wybór Chorwatów będzie miał znaczenie dla Unii Europejskiej. Pokaże nie tylko, która trend jest silniejszy w społeczeństwach pogrążonych w kryzysie, ale również na ile Chorwacja będzie skłonna stać się proputinowskkim wsparciem w unijnych strukturach.

W tym starciu, dwóch kandydatów reprezentujących skrajne poglądy nie ma miejsca na pomyłki. Pierwsza tura preydenckich wyborów pokazała wyraźnie, że Socjaldemokraci i Chorwacka Wspólnota Demokratyczna idą łeb w łeb. Choć obecny prezydent Ivo Josipović formalnie batalię o fotel w państwie wygrał z kontrkandydatką Kolindą Grabar-Kitarović, była to wygrana symboliczna.

Reklamy
Reklamy

Josipović zdobył poparcie 38,5 proc. głosujących Chorwatów - jego oponentka 37 proc.

Chorwacja jest ciągłej recesji której początek to 2008 r.. Obecnie jej dług publiczny wynosi ok. 80 proc. PKB. Nie nastrajają optymizmem także najnowsze dane makroekonomiczne, według których tamtejsza gopodarka skurczyła się o 0,5 proc.

Ivo Josipović, ekspert ds prawa oraz kompozytor nigdy nie ukrywał, że jego ocjaldemokratyczne korzenie kierują jego wzrok bardziej na wschód Europy. Nie jest prorosyjski, ale jeżeli będzie trzeba chorwacja pod rządami Socjaldemoratów będzie w strukturach unijnych reprezentować interesy Rosji.

Wybór Kolindy Grabar-Kitarović na fotel prezydenta – formalnie nie mającego w Chorwacji szczególnej władzy, poza pełnieniem funkcji reprezentaacyjnych – pokaże, że kraj jest zdecydowany na jeszcze mocniejszą integrcję z Unią Europejską.

Reklamy

Nawet, jeśli zmusiłoby to Chorwację do reform, które stawiają dzisiaj pod ścianą Greków. Obiektywnie trzeba przyznać, że Grabar-Kitarović jest lepiej przygotowana – była ministrem ds. integracji europejskiej, szefem chorwackiego MSZZ-u, oraz jednym z asystentów byłego sekretarza generalnego NATO Andersa Rasmussena.

Jedno jest pewnie – wynik dzisiejszych wyborów będzie ostatnim sondażem przed wyborami parlamentarnymi w Chorwacji, które odbędą się pod koniec tego roku.

Chorwacja. Wybory w cieniu kryzysu

Kto zostanie prezyentem niewielkiego, 4,2 mln kraju na południu Europy? Wbrew pozorm wybór Chorwatów będzie miał znaczenie dla Unii Europejskiej. Pokaże nie tylko, która partia jest silniejsza, ale również na ile Chorwacja będzie skłonna stać się roputinowskkim wsparciem w unijnych strukturach.

W tym starciu, dwóch kandydatów reprezentujących skrajne poglądy nie ma miejsca na pomyłki. Pierwsza tura preydenckich wyborów pokazała wyraźnie, że Socjaldemokraci i Chorwacka Wspólnota Demokratyczna idą łeb w łeb. Choć obecny prezydent Ivo Josipović formalnie batalię o fotel w państwie wygrał z kontrkandydatką Kolindą Grabar-Kitarović, była to wygrana symboliczna.

Reklamy

Josipović zdobył poparcie 38,5 proc. głosujących Chorwatów - jego oponentka 37 proc.

Chorwacja jest ciągłej recesji której początek to 2008 r.. Obecnie jej dług publiczny wynosi ok. 80 proc. PKB. Nie nastrajają optymizmem także najnowsze dane makroekonomiczne, według których tamtejsza gopodarka skurczyła się o 0,5 proc.

Ivo Josipović, ekspert ds prawa oraz kompozytor nigdy nie ukrywał, że jego ocjaldemokratyczne korzenie kierują jego wzrok bardziej na wschód Europy. Nie jest prorosyjski, ale jeżeli będzie trzeba chorwacja pod rządami Socjaldemoratów będzie w strukturach unijnych reprezentować interesy Rosji.

Wybór Kolindy Grabar-Kitarović na fotel prezydenta – formalnie nie mającego w Chorwacji szczególnej władzy, poza pełnieniem funkcji reprezentaacyjnych – pokaże, że kraj jest zdecydowany na jeszcze mocniejszą integrcję z Unią Europejską. Nawet, jeśli zmusiłoby to Chorwację do reform, które stawiają dzisiaj pod ścianą Greków. Obiektywnie trzeba przyznać, że Grabar-Kitarović jest lepiej przygotowana – była ministrem ds. integracji europejskiej, szefem chorwackiego MSZZ-u, oraz jednym z asystentów byłego sekretarza generalnego NATO Andersa Rasmussena.

Jedno jest pewnie – wynik dzisiejszych wyborów będzie ostatnim sondażem przed wyborami parlamentarnymi w Chorwacji, które odbędą się pod koniec tego roku. #Unia Europejska