Po wdrożeniu w życie jednego ze swoich sztandarowych haseł i najważniejszej swojej obietnicy wyborczej - programu Rodzina 500 Plus - rząd Beaty Szydło ruszył z kolejnym wielkim programem pomocowym. Tym razem realizacja programu ma ułatwić obywatelom dostęp do tanich mieszkań na wynajem oraz ich wykup dużo taniej, niż wynoszą ceny mieszkań na rynku. Cała koncepcja programu sprowadza się w istocie do tego, że na gruntach należących do Skarbu Państwa powstaną mieszkania, budowane po kosztach niższych, niż budują deweloperzy (dzięki m.in. oszczędnościom na zakupach gruntów), a mieszkania te można będzie wynająć. Czynsz z wynajmu tych mieszkań ma być zaliczany w poczet przyszłej ceny odkupu mieszkania.

Reklamy
Reklamy

Już wiadomo, że nie uda się utrzymać deklarowanych jeszcze niedawno cen wynajmu. Eksperci szacują, że cena za wynajem jednego metra kwadratowego będzie wyższa niż obiecywał to rząd o przynajmniej kilka złotych. Mimo tego ma być taniej niż na rynku. Ma to oczywiście swoje minusy, w szczególności dla budżetu państwa.

Mieszkania na wynajem z pieniędzy na obligacje i kredyty

Ministerstwo Finansów z pewnością nie będzie zachwycone faktem, iż Narodowy Fundusz Mieszkaniowy ma być państwową osobą prawną, co oznacza m.in. zaciąganie zobowiązań w imieniu państwa. Finanse Funduszu mają zaliczać się do finansów publicznych, ze wszelkimi tego konsekwencjami. Aby móc przystąpić do budowy mieszkań rząd będzie musiał wyemitować obligacje skarbowe, jak również zaciągnąć kredyty. Dopiero z czasem budowa kolejnych mieszkań będzie możliwa ze środków, jakie uda się zgromadzić, wynajmując mieszkania już wybudowane.

Reklamy

Nie wiadomo, jak pozyskiwanie środków przez Fundusz wpłynie na nasz dług publiczny. Już bez tego ma on w przyszłym roku wzrosnąć do 55% PKB (obecnie wynosi on 53,7% PKB).

Z drugiej jednak strony zaliczenie Funduszu do grona państwowych osób prawnych i sektora finansów publicznych może skutkować tym, że możliwe będzie zasilanie go dotacjami. Zgodnie z projektem Fundusz może być dotowany z budżetu nie tylko na realizację programu #Mieszkanie Plus, ale również na pokrycie wydatków bieżących. Ostatecznie jednak o wszystkim ma decydować zaangażowanie Skarbu Państwa w funkcjonowanie Funduszu.

Mieszkanie Plus dzieli resorty finansów i infrastruktury

Co do ostatecznej koncepcji programu nie są ze sobą zgodni minister finansów oraz szef resortu infrastruktury. Morawiecki wolałby, aby Fundusz był funduszem inwestycyjnym, z kolei Adamczyk uważa, że Narodowy Fundusz Mieszkaniowy miałby być ściśle kontrolowany przez rząd. Ostateczną decyzję oficjalnie podejmie premier Beata Szydło. Sceptycy i krytycy programu Mieszkanie Plus twierdzą natomiast, że ostatnie słowo co do Funduszu i całego programu Mieszkanie Plus należeć będzie do Jarosława Kaczyńskiego.

źródło: forsal.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #finanse publiczne #PiS