Rynek pracy w ciągu ostatnich kilku lat zmienił się niemal nie do poznania. Jeszcze całkiem niedawno znalezienie pracy było dla większości bezrobotnych prawdziwym wyzwaniem, a jeśli już trafił się jakiś pośledni etat, to z reguły za pensję minimalną. Dziś to bezrobotni stawiają warunki - na rynku dramatycznie brakuje rąk do pracy, a wielu ekspertów już nawołuje, aby ograniczać bariery administracyjne w zatrudnianiu obcokrajowców, szczególnie Ukraińców, nadal chętnych do przyjazdu do Polski w celach zarobkowych. Jeśli to się nie stanie, gospodarkę czeka poważny problem, wynikający z braku zasobów ludzkich do zatrudnienia.

Pracownika zatrudnię od zaraz

Bezrobocie mamy obecnie najniższe od kilkunastu lat.

Reklamy
Reklamy

Przedsiębiorcy już narzekają, że chętnych do pracy brakuje, a znalezienie pracownika nie tylko z wiedzą, ale i doświadczeniem, graniczy z cudem. Sytuacja nieprędko się zmieni. Ze wstępnych ocen programu Rodzina 500 Plus wynika, iż co prawda przyczyna się on do spadku poziomu biedy w kraju, niemniej ma też skutek uboczny - tysiące kobiet w wieku produkcyjnym odeszło z pracy, stawiając na wychowywanie dzieci. Trudno się dziwić - skoro państwo daje pieniądze i pomaga w wychowaniu, to nie ma większego sensu #praca za śmiesznie niską pensję w niezbyt komfortowych warunkach.

W roku 2017 tendencja spadku poziomu bezrobocia utrzyma się. Nic nie wskazuje na to, aby nagle nastąpiła na rynku pracy podaż siły roboczej. Ofert pracy wciąż przybywa, pracodawcy kombinują, jak tylko mogą, aby uatrakcyjnić oferty zatrudnienia i przyciągnąć chętnych na etat.

Reklamy

Branża handlowa już zapowiada podwyżki wynagrodzeń i poprawę warunków pracy. Ponad 12% pracodawców deklaruje, iż w przyszłym roku chce zwiększyć poziom zatrudnienia, 8% zamierza zwalniać i redukować załogę, a około 73% pracodawców szacuje, że w przyszłym roku nie będzie musiało poszukiwać nowych pracowników. To oczywiście może się zmienić, w szczególności jeśli utrzyma się trend rezygnowania z pracy dzięki uprawnieniu do pomocy z programu Rodzina 500 Plus.

Poza budowlanką też nie zabraknie pracy

Eksperci przewidują, że najwięcej ofert pracy pojawi się w branży budowlanej. Rośnie też produkcja przemysłowa, także i tutaj będą potrzebni chętni do pracy. Budowlanka wychodzi z kryzysu, jaki ogarnął ją kilka lat temu, a sprzyja jej rosnący popyt na nowe mieszkania, uporządkowanie rynku kredytów hipotecznych czy wreszcie start kolejnego rządowego programu pomocowego Mieszkanie Plus. Co prawda nieco zwolniły inwestycje przemysłowe i drogowe, niemniej w kolejnych latach czeka nas jeszcze wiele inwestycji w tym zakresie, dla chętnych pracy w branży budowlanej na pewno zatem nie zabraknie.

Reklamy

Branża ta już od dawna zresztą korzysta z siły roboczej, pochodzącej zza naszej wschodniej granicy. Niektórzy szacują, że gdyby nie zatrudnianie Ukraińców, branża miałaby poważne problemy kadrowe.

Branża budowlana deklaruje zwiększenie w przyszłym roku zatrudnienia o prawie 25%, a przemysłowa o około 20%. Oprócz tych branż zatrudnienie zamierza w 2017 roku zwiększyć również branża turystyczna, komunikacyjna czy gastronomia. Nieco niższe prognozy zatrudnienia dotyczą branż finansowej i usługowej, choć i tu pewnie znajdą się wolne miejsca pracy.

źródło: forsal.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #społeczeństwo #finanse