Sygnałów na ten temat jest wiele. Temat, który nie trafia na pierwsze strony gazet, aby nie wywołać buntu tak olbrzymiego, że być może w żaden sposób nie dałoby się go opanować. Okazuje się, że zagraża nam w straszliwy sposób nie tylko trzecia wojna światowa z Rosją i Chinami, której rzeczniczką wydaje się być Hillary Clinton. Również masowa zagłada środkami ekonomicznymi. Napisał o tym kolega z sekcji niemieckiej – Jürgen Frankenberger.

Technologiczne bezrobocie - pierwsza fala

Tak pisze kol. Frankenberger: „W każdym razie mój zawód wyuczony tzn. zecer przeszedł do historii. Chcąc zobaczyć jak wyglądał warsztat pracy w tym zawodzie należy wybrać się do muzeum.

Reklamy
Reklamy

Niejeden tytuł dzisiejszej prasy ilustrowanej powstaje dzięki osobom piszącym w krajach o niskich kosztach zatrudnienia. Treści, które od nich pochodzą przy pomocy transmisji danych zostają ocenione, dopracowane i dopuszczone do druku w innym kraju. Potem wędrują tam, gdzie można je wydrukować na wysokim poziomie technicznym po możliwie najniższych cenach. Tylko, że na końcu tej gry... Bach! Ilość sprzedanych egzemplarzy cały czas maleje.

Nie tylko dlatego, że coraz mniej jest amatorów rozmaitych «gazet wybiórczych». Również dlatego, że wskutek przenoszenia miejsc pracy do krajów o tańszej robociźnie mamy coraz mniej pieniędzy w portfelu. Zajmująca się przede wszystkim polityką wielkonakładowa prasa tygodniowa nadal zajmuje czołowe miejsca na wystawach wszystkich kiosków, ale «zaniepokojony obywatel» coraz rzadziej może sobie pozwolić na jej kupowanie.” Jak by kto pytał to zaraz odpowiem: tak, to było do przewidzenia! Co najmniej już 30 lat temu.

Reklamy

Technologiczne bezrobocie – odsłona druga

Minęło już ponad szesnaście lat od czasu, gdy piszę przy pomocy komputera. Moi koledzy po fachu robią to dwa razy dłużej. W 1985 na Zachodzie były już dość dobrze rozpowszechnione przenośne komputery zwane notebookami tzn. elektroniczne notatniki. Przygotowując artykuł w języku niemieckim korzystam z szerokiego wachlarza oprogramowania, które tę pracę ogromnie ułatwia i przyspiesza. Ot, automatyzacja wyszukiwania i użycia odpowiednich słów, zwrotów, a nawet całych zdań.

Wciąż jeszcze mój mózg jest niezbędny jako pośrednie ogniwo, oceniające co i jak należy napisać. Jednak rozwój układów elektronicznych najnowszego typu, określanych jako sztuczna inteligencja, prowadzi do powstania możliwości czytania, pisania i składania wszystkiego w jedną całość przez nie zamiast przez ludzi. Całość logicznie poprawną i stylistycznie bezbłędną. Frankenberger: „Nadejdzie wówczas czas, w którym potrzebujący będą musieli zadowolić się nader skąpą kasą świadczeń społecznych, ponieważ nikt nie będzie płacił do niej składek od zatrudnionych na zlikwidowanych etatach komputerów.”

Nadchodzi masowa zagłada przy użyciu głodu i zimna?

Niemal każdy z nas wie z doświadczenia jak długo można wytrzymać bez jedzenia i bez ciepłego kąta do spania.

Reklamy

Uznajemy za rzecz oczywistą, że brak tych rzeczy może nam się zdarzyć w drodze wyjątku wskutek jakichś fatalnych przeszkód w podróży itp. jednorazowych przeciwności losu. Niestety jest wśród nas również rosnąca armia bezdomnych i trwale bezrobotnych. Oni znają to na co dzień i od tego w sumie giną.

Jak przypomniał w swoim artykule niemiecki blaster w jego kraju wciąż jest obecnie 31 mln miejsc pracy, z tytułu których odprowadza się składki na ubezpieczenia społeczne. Nie da się ukryć, że sytuacja społeczno-gospodarcza Republiki Federalnej wciąż jeszcze jest o niebo lepsza niż w większości innych krajów europejskich. Mimo to, jak oceniają rzeczoznawcy niemieckich banków, w ciągu najbliższych 10 lat aż 59 procent z tych 31 milionów może zostać na stałe zlikwidowanych przez wydajniejsze i mniej awaryjne od obecnych roboty oraz „mądrzejsze” od obecnych komputery. Co wtedy? Wnioski nasuwają się same...

 

Na podstawie: de.blastingnews.com, ingenieur.de

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione #globalizm #praca #Niemcy