Rząd Beaty Szydło od dawna już prowadzi swoistą kampanię i co rusz "wyrzuca" nowe pomysły ustaw i zmian, mających na celu ułatwienie życia społeczeństwu i podniesienie poziomu życia w kraju. Swoje założenia ekipa Szydło konsekwentnie realizuje, ku uciesze wyborców i przerażeniu niektórych ekonomistów i ekspertów od finansów. Najpierw 500 zł na dziecko, na które w budżecie trzeba znaleźć około 20 miliardów zł rocznie (a już w niektórych województwach brakuje pieniędzy na bieżącą wypłatę świadczeń dla uprawnionych rodziców), teraz czas na Mieszkanie Plus, czyli rządowy program tanich mieszkań na wynajem z opcją wykupu po latach. Pomysł ten nie jest pomysłem nowym, plany jego opracowania i wdrożenia pojawiały się już w czasie kampanii wyborczej przed ubiegłorocznymi wyborami do parlamentu.

Reklamy
Reklamy

Teraz jednak program ten przybiera realne kształty. Co z tego wyniknie? Na ile plany uda się przekuć w realne ustawy?

Mieszkania Plus mają być tanie

Póki co budowa tanich mieszkań na wynajem jeszcze się nie zaczęła. Mieszkania te mają powstawać na gruntach, należących do Skarbu Państwa, w tym w szczególności do samorządów i spółek państwowych. Wiadomo już, że część tanich mieszkań do wynajęcia powstanie na gruntach PKP, z częścią miast już podpisano stosowne porozumienia w zakresie przekazania gruntów. Nie ma póki co planów finansowania całego przedsięwzięcia. Wiadomo jedynie, że część środków na budowę mieszkań ma pochodzić z funduszu celowego, a część z czynszów tych mieszkań, które zostaną wybudowane i wynajęte. A z tymi czynszami - jak się okazuje - nie będzie tak różowo, jak zapowiadał rząd.

Reklamy

Analiza założeń Narodowego Programu Mieszkaniowego pozwala na stwierdzenie, iż mieszkania na wynajem w programie Mieszkania Plus będą droższe, niż zapowiadano. Podawana publicznie stawka czynszów nie uwzględnia bowiem wydatków, związanych z mediami i kosztami utrzymywania budynków. Deklarowana przez rząd stawka za metr kwadratowy wynajmu taniego mieszkania miała wynieść pomiędzy 10 a 20 zł, tymczasem prawdopodobnie w praktyce wyniesie ona 25 -35 zł. Podane przez pomysłodawców projektu stawki uwzględniają jednakże jedynie koszt wybudowania mieszkań, nie uwzględniają natomiast kosztów ubocznych, związanych z ich eksploatacją. Okazuje się zatem, że np. w Warszawie koszt wynajmu 50-metrowego mieszkania w programie Mieszkania Plus może wynieść nawet około 1800 zł, przy czym należy uwzględnić oczywiście, że mieszkania w stolicy będą najdroższe, a czynsze w mniejszych miejscowościach (np. miastach powiatowych) będą już dużo niższe.

Tani wynajem, tańszy wykup

Nawet, jeśli okazałoby się, że faktyczne czynsze przy wynajmie rządowych mieszkań są wyższe niż zakładano, to po pierwsze i tak będą one tańsze niż w ofercie rynkowej, a po drugie, uiszczane czynsze mają częściowo sfinansować wykup mieszkania w przyszłości.

Reklamy

Czynsz za #tanie mieszkania na wynajem to nie będą pieniądze, wyrzucane w błoto, ale mają one obniżać za jakiś czas kwotę wykupu mieszkania przez najemcę.

Rząd nie zamierza oszczędzać na kosztach budowy mieszkań. To ważne, bo tanie budowanie oznacza z reguły drogie remonty. A jeśli mieszkania po tych 20 - 30 latach wynajmu mają przejść na własność najemcy, to nie ma zmuszać go do ponoszenia kosztów w przyszłości, skoro teraz, przy wynajmie, chce mu się tych kosztów zaoszczędzić. Niższa niż rynkowe cena budowy ma wynikać z tego, że grunty pod budowę mieszkań pomysłodawcy całego projektu zamierzają pozyskać za darmo albo za niewielką opłatą.

W praktyce, aby móc ocenić funkcjonowanie programu, trzeba będzie pewnie poczekać kilka lat. Póki co nie powstało jeszcze ani jedno mieszkanie, które w ramach programu Mieszkania Plus rząd zamierza tanio wynajmować.

źródło: forsal.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #PiS #finanse