O szybkich i łatwych kredytach na zakup mieszkania czy budowę domu od pewnego czasu nie ma już co myśleć. Boom z końca ubiegłego dziesięciolecia i dostępu do niemal niczym nieograniczonych zasobów kredytowych już bezpowrotnie minął. Łatwe kredyty hipoteczne dla wielu okazały się niemal pętlą u szyki, szczególnie te we franku szwajcarskim. To już jednak koniec. Aby ubiegać się o przyznanie kredytu hipotecznego, od przyszłego roku potencjalny kredytobiorca będzie musiał dysponować wkładem własnym w wysokości 20% wartości danej nieruchomości. A to dopiero początek zmian i utrudnień w dostępie do kredytów hipotecznych.

Wkład własny przy kredycie hipotecznym niezbędny

Od początku przyszłego roku wkład własny, wymagany przez udzielające kredytów hipotecznych banki, będzie musiał wynosić 20% wartości mieszkania czy domu.

Reklamy
Reklamy

Na szczęście dla marzących o własnym "M" wkład własny przy kredycie nie musi mieć formy żywej gotówki. Niektóre banki jako wkład własny kredytobiorcy uznają również środki, pochodzące z likwidacji książeczek mieszkaniowych, akcji, a nawet te, ulokowane już w dotychczas nabyte nieruchomości. Co istotne, dopuszczalny będzie również wkład własny niższy, ale nie mniejszy niż 10% wartości nieruchomości, tyle, że wiązać się to będzie z dodatkowymi umowami ubezpieczeniowymi. Za wkład własny banki uznają także zaliczki, przekazane przez kredytobiorcę deweloperowi czy też wartość działki, na której budowany jest dom. A jeśli kredytobiorca udokumentuje swoje wcześniejsze wydatki, to tytułem wkładu własnego przy kredycie hipotecznym można będzie wnieść nawet koszty dotychczas zakupionych materiałów budowlanych czy poniesionych robót.

Reklamy

Gdzie szukać pomocy z tym nieszczęsnym wkładem własnym?

Dofinansowanie do wkładu własnego teoretycznie możliwe jest w przypadku udziału w programie Mieszkanie dla Młodych. Zainteresowanie tą formą wsparcia jest jednak tak duże, że nie ma co marzyć o skorzystaniu ze środków pomocowych, przeznaczonych na 2017 rok. Ubiegać się można za to o pomoc, ale dopiero planowaną na 2018 rok. Pula środków w programie jest ograniczona, uprawnionych do skorzystania jest znacznie więcej niż wynosi budżet programu, trzeba więc złożyć stosowny wniosek, uzbroić się w cierpliwość i czekać.

Niektóre banki na poczet wkładu własnego zaliczą również procentowy udział w wartości nieruchomości, jaką przyszły kredytobiorca posiada i którą zamierza zbyć. Nie każdy jednak dysponuje wolnym lokalem na zbyciu, a 20% wkładu własnego przy całkowitej średniej wartości nieruchomości to dla niektórych może być granica nie do osiągnięcia. Ilość udzielonych "toksycznych" kredytów niewątpliwie spadnie, niemniej znacząco spadnie też liczba zainteresowanych, bo zwyczajnie dużo mniej osób na ten wkład własny będzie mogło sobie pozwolić.

źródło: bankier.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #kredyt hipoteczny #polskie prawo #finanse