Obserwując kolejne poczytania członków Parlamentu Europejskiego trudno się dziwić mieszkańcom Wielkiej Brytanii, że w referendum dotyczącym Brexitu, zagłosowali tak, a nie inaczej. Niektórzy z biorących udział w referendum twierdzili wprost, że mają już dość biurokracji i oderwanych od rzeczywistości pomysłów Brukseli.

Europarlamentarzyści nie kazali długo czekać na swój kolejny pomysł i zapowiedzieli wdrożenie rozwiązań prawnych, mających na celu zrównanie cen leków do tego samego poziomu we wszystkich krajach UE. Pierwsze, co nasuwa się na myśl to pytanie, czy uwzględnili choćby ogromne różnice w zarobkach w poszczególnych państwach? Zapewne nie, ale unijni decydenci wielokrotnie już udowodnili, że niespecjalnie ma to dla nich znaczenie.

Reklamy
Reklamy

Ważniejsza jest biurokracja i to, co w ich ocenie słuszne.

Protestują pacjenci i producenci

Przeciwko pomysłowi eurodeputowanych protestują nie tylko osoby, przeznaczające znaczne kwoty na zakup leków, ale również producenci i eksporterzy medykamentów. Podwyżka cen leków oznaczałaby dla polskich producentów ogromne problemy. Z jednej strony eksport leków przynosi im znaczne korzyści finansowe, ale z drugiej strony w różnych krajach Wspólnoty istnieją różne systemy refundacji. Pytanie zatem, czy poszczególne kraje, jeśli podwyżka cen leków weszłaby w życie, nie zechcą wspierać swoich rodzimych producentów i sztucznie regulować podaży leków na swoich rynkach.

Europarlamentarzyści bronią swojej koncepcji twierdząc, że wyrównanie cen leków we wszystkich krajach UE do takiego samego poziomu, doprowadzi w efekcie do spadku ich cen.

Reklamy

O ile jednak spadek cen by nastąpił, to raczej w Niemczech czy Francji, a na pewno nie wśród goniących Zachód krajach Europy Środkowej i Wschodniej. Obecne ceny leków w Polsce są niskie, nie zapominajmy jednak o podstawowym argumencie przeciwko ich wzrostom - naszych emeryturach i zarobkach.

Tradycyjny cios w najbiedniejszych

Rzecznik Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, Paweł Trzciński potwierdza - jeśli pomysł zrównania cen leków wejdzie w życie, wówczas czekają nas znaczne podwyżki. W wariancie korzystniejszym dla Polski ceny leków wzrosłyby o jedną trzecią, w wariancie mniej korzystnym byłby to wzrost dwukrotny. Specjalista od prawa farmaceutycznego, adw. Juliusz Krzyżanowski podsumowuje jednym zdaniem: "pomysł UE jest niemalże komunistyczny".

Głosy oburzenia próbuje tonować wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda. Z jego wypowiedzi wynika, że prace nad nowym unijnym rozwiązaniem mają rozpocząć się w październiku bieżącego roku, ale do wprowadzenia podwyżki cen leków w niektórych państwach UE droga jeszcze daleka.

Reklamy

Wymaga to bowiem zgody wszystkich krajów członkowskich, a tej - co oczywiste - raczej nie będzie.

Czy Unia Europejska zabije polski eksport leków?

Gdyby pomysł wyrównania cen leków we wszystkich krajach UE wszedł w życie, to polski eksport leków do krajów Europy Zachodniej drastycznie spadnie. Polskie firmy produkujące leki korzystają na traktatowej zasadzie swobody przepływu towarów i eksportują swoje produkty na szeroką skalę. Znalazły one zresztą za granicą ogromne uznanie - są kojarzone z jakością i skutecznością. Leki w Polsce są relatywnie tanie, natomiast w krajach importujących są one znacznie droższe. Wszystko to powoduje, że eksport leków po prostu się nam opłaca - korzystają na tym i rodzimi producenci, i odbiorcy leków za granicą.

Ograniczenia swobody w biznesie na terytorium UE są dopuszczalne wyłącznie w celu ochrony dóbr o wyższej wartości. Pomysł eurodeputowanych miałby może rację bytu, gdyby podwyżka cen leków dotknęła obywateli wszystkich krajów członkowskich w takim samym stopniu. Tak się jednak nie stanie, co wynika z ogromnych różnic w dochodach obywateli.

źródło: gazetaprawna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Unia Europejska #finanse #leczenie