Zgodnie z polskim prawem, głównym zadaniem mediów publicznych w Polsce jest tzw. misja. Na czym dokładnie ma ona polegać i co jest celem tej misji, nie do końca wiadomo. Można się jedynie domyślać, że media publiczne w naszym kraju mają nie mieć charakteru zarobkowego i komercyjnego (choć ten też jest istotny z punktu finansowania misji), ale mają szerzyć świadomość narodową, poprawiać poziom wiedzy i kultury, propagować polskość. Analizując programy nadawcze publicznej telewizji czy radia różnie można oceniać, czy misja faktycznie jest wykonywana. Do tego niemal od zawsze dochodzą krytyczne głosy opozycji (niezależnie od tego, które z ugrupowań akurat w opozycji się znajduje), dotyczące upolitycznienia mediów publicznych w Polsce.

Reklamy
Reklamy

Z tym argumentem nie sposób się nie zgodzić. Polityka jest jedną z istotnych sfer i powinna być obecna w życiu obywateli. Polityka nie może jednak zastępować misji. A tę ostatnią trzeba odpowiednio zaplanować i sfinansować.

Media publiczne za prywatne pieniądze

Pomijając polityczne przepychanki wokół mediów publicznych w Polsce (wywołane np. uchwaloną przez PiS tzw. małą ustawą medialną, potraktowaną przez opozycję jako zamach na niezależność mediów), kwestią istotną jest finansowanie działalności polskiego radia i telewizji. Oczywiście obydwa te media zarabiają m.in. na emitowanych reklamach, jednakże pochodzące z nich środki mają być jedynie uzupełnieniem budżetu. Dominującą część środków finansowych na działalność misyjną polskich mediów zapewnia państwo, które z kolei gromadzi fundusze m.in.

Reklamy

w postaci abonamentu radiowo-telewizyjnego. Opłata ta, choć ma za sobą kilkudziesięcioletnią tradycję, od lat jest powszechnie krytykowana. Niepłacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego stało się dla niektórych powodem do dumy. Opłata ta nie jest wysoka i nie stanowi dla budżetów domowych szczególnego obciążenia. Mimo to chętnych do jej płacenia jest coraz mniej.

Władze polskiego radia i telewizji zauważają problem. Rozwiązanie to ma się zatem zmienić. Za unikanie danin na rzecz publicznych mediów obywateli mogą spotkać pewne konsekwencje, nadal jednak nie odstrasza to unikających płacenia. System poboru opłat jest drogi i nieefektywny, musi zatem zostać zmieniony. Taką zmianę ma wprowadzić tzw. duża ustawa medialna, której projekt jest już gotowy i która niebawem trafi pod obrady sejmu. Jedną z części nowej ustawy medialnej jest ustawa o składce audiowizualnej, która przewiduje zupełnie nowy tryb i zasady pobierania opłat za korzystanie z mediów publicznych w Polsce.

Opłata na media wraz z rachunkiem za prąd

Kwota nowej składki audiowizualnej ma wynieść 15 zł miesięcznie.

Reklamy

Opłata ta ma być doliczana do rachunków za prąd, co ma skutecznie uniemożliwić uchylanie się od jej uiszczania. Z opłaty zwolnione mają być określone grupy - osoby niepełnosprawne, ubogie oraz starsze, tj. po 75 roku życia. Opłata ma w całości być dokonywana na rzecz mediów narodowych, w które przekształcone zostaną Telewizja Polska, Polskie Radio oraz Polska Agencja Prasowa. Projekt ustawy - co oczywiste - skrytykowała opozycja, podnosząc chociażby zarzut, że nie wszystkie osoby korzystające z prądu, korzystają jednocześnie z oferty mediów publicznych. Projektodawca kontruje podnosząc, że z drugiej strony ogromna ilość osób korzysta z mediów publicznych nie za pomocą tradycyjnych odbiorników (radia czy telewizora), ale za pośrednictwem internetu.

Do zapłaty składki audiowizualnej zobowiązani będą końcowi odbiorcy, a obowiązek zapłaty będzie dotyczył osobno każdego punktu poboru (poza takimi punktami, jak garaże, budynki gospodarcze i rolnicze itp.). Z obowiązku zwolnione zostaną te punkty poboru prądu, gdzie jest zameldowana i przebywa osoba, która ukończyła 75 lat bądź jest niepełnosprawna. Zwolnieniem mają zostać również objęte osoby, otrzymujące dodatek 500 zł na pierwsze dziecko.

źródło: gazetaprawna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #finanse publiczne #system finansowy #polskie prawo