Pola” to aplikacja na smartfony i inne urządzenia mobilne, wspierająca #patriotyzm gospodarczy. U jej podstaw leży filozofia, którą w skrócie można określić jako wspieranie rodzimych producentów i wpływanie w ten sposób na poprawianie kondycji polskiej gospodarki.

Czy patriotyzm gospodarczy się opłaca?

Choć półki sklepowe uginają się pod tanimi zagranicznymi produktami, to ich kupowanie jest tylko pozorną oszczędnością - koniec końców wcale nie okazują się takie tanie ani dla konsumenta, ani dla polskiej gospodarki. Czemu? Głównie dlatego, że zagraniczne firmy w większości są zwolnione z podatków albo znają sprytne sposoby, by płacić ich jak najmniej.

Reklamy
Reklamy

Pisaliśmy o tym w artykule o podatku sklepowym, który w zamyśle pomysłodawców miał chronić polski handel. Gdy kupujemy polski produkt, więcej pieniędzy zostaje w kraju - czy to w postaci podatków, czy zysku polskiego przedsiębiorcy, który może dzięki temu inwestować i tworzyć nowe miejsca pracy. Mówi się, że z każdej złotówki wydanej na polski produkt aż 60 groszy zostaje w kraju.

Dobre, bo polskie

Polskie produkty zaczynają się coraz bardziej wybijać na rynku. Niektórzy upatrują przyczyny w rewolucji, jaka zaistniała na rynku piw. Zachodnie koncerny tracą na rzecz polskich piw regionalnych i rzemieślniczych, których jest coraz więcej. Polski produkt na sklepowej półce jest nierzadko tańszy, a często lepszy niż jego zachodni odpowiednik. Ponadto kupowanie go jest zdrowe dla rodzimej gospodarki.

Reklamy

Niemcy wyśmiewają polski patriotyzm gospodarczy

Jak łatwo się domyślić, nasz patriotyzm gospodarczy nie jest w smak innym krajom, które starają się sprzedać swój produkt na naszym rynku. Idea nie odpowiada im do tego stopnia, że zainteresowała się tym jedna z niemieckich stacji telewizyjnych. Wyemitowała program ośmieszający aplikację „Pola” wspierającą kupowanie polskich produktów stworzoną przez Klub Jagielloński.

Niemiecka telewizja posłużyła się przykładem masła orzechowego, całkowicie mijając się z ideą przyświecającą aplikacji. Oczywiste jest, że pewnych produktów nie ma na polskim rynku i muszą być sprowadzane. W patriotyzmie gospodarczym promowanym przez "Polę" chodzi przede wszystkim o przynależność kapitału danej firmy. Cały materiał ukazany został w prześmiewczym tonie. Czy należy w tym upatrywać strachu przed coraz bardziej popularną postawą polskich konsumentów, którzy wybierają rodzime produkty?

źródło: bezprawnik.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

 

  #Niemcy #gospodarka