Jak wynika z badania BAEL (Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności), pod koniec ubiegłego roku jedynie jeden na trzech Polaków w wieku do 25 roku życia był aktywny zawodowo, przy czym przez aktywność zawodową należy tu rozumieć wykonywanie pracy, poszukiwanie jej albo też wyrażanie gotowości do jej podjęcia. To dramatyczne informacje. Tu nie chodzi o to, że wielu młodych pracy zwyczajnie nie ma, notorycznie pozostając w rejestrze osób bezrobotnych. Tu chodzi o to, że wielu Polaków w tym wieku w ogóle pracy nie szuka albo nie wyraża gotowości do jej podjęcia. Z pewnością część z tych osób studiuje, wynik może być zatem nieco zawyżony. Niemniej warto zwrócić uwagę, jak sytuacja wygląda w kolejnej badanej grupie wiekowej (25-34 lata).

Reklamy
Reklamy

W tej grupie wiekowej osób aktywnych zawodowo było ponad 85 %. Skąd ta różnica? Nie każdy studiuje przecież, a z drugiej strony dość znaczna grupa studentów to #studenci studiów zaocznych oraz osoby, które podjęły zatrudnienie jeszcze w trakcie nauki.

Bezrobocie wśród młodych Polaków

Z końcem ubiegłego roku w urzędach pracy było zarejestrowanych niemal 240 tysięcy osób młodych. Nie jest pocieszeniem fakt, że to i tak dużo mniej, niż jeszcze 20 lat temu. Marnym pocieszeniem jest to, że problem bezrobocia wśród osób do 25 roku życia dotyka całą Unię Europejską (znacznie gorsza niż w Polsce jest m.in. sytuacja młodych w Grecji czy Hiszpanii). Na szczęście te osoby, które deklarują chęć podjęcia zatrudnienia, stosunkowo szybko je znajdują. Dużo gorzej pod tym względem sprawa wygląda wśród osób starszych - młodzi pozostają bez pracy średnio 7 miesięcy, średnia dla całej badanej grupy to ponad 12 miesięcy. Z pewnością na wyniki badania wpływ ma również fakt, że stosunkowo spora grupa osób młodych nie podejmuje zatrudnienia, planując tuż po ukończeniu studiów wyjazd do pracy za granicą.

Reklamy

Niemal połowa z badanych osób w wieku do 25 roku życia nie ma żadnego doświadczenia zawodowego. Nawet jeśli w trakcie studiów podejmowali oni zatrudnienie, ich staż pracy (czynnik stosunkowo często brany pod uwagę wśród potencjalnych pracodawców) również jest niewielki.

Ciekawie wygląda struktura geograficzna bezrobocia wśród młodzieży w Polsce. Najwięcej spośród nich zamieszkuje województwa mazowieckie, podkarpackie i małopolskie, przy czym trochę inaczej sytuacja wygląda, jeśli weźmie się pod uwagę stosunek procentowy. Gdyby tak ująć sprawę, największy odsetek młodych bezrobotnych ma Małopolska. W regionie tym niemal co piąta (18 %) osoba w wieku do 25 roku życia pozostaje bez pracy. Podobnie sytuacja wygląda na Lubelszczyźnie (17,8 %) i Podkarpaciu (17,7 %). Tutaj akurat wyniki badań mogą być nieco wypaczone. Lublin, Rzeszów i Kraków to silne pod względem liczby studentów ośrodki akademickie. Ogromna rzesza z nich kończy studia jeszcze przed osiągnięciem 25 roku życia, a tuż po studiach rejestrują się w urzędach pracy jako osoby bezrobotne.

Reklamy

Co zrobić, żeby młodych bezrobotnych ubywało?

Przede wszystkim działać na rzecz ich zatrudnienia jeszcze na etapie nauki. Taki pomysł prezentuje Anna Karaszewska, dyrektor generalna w jednej z firm, zajmujących się aktywizacją zawodową osób w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy. Aktywizacja ta niekoniecznie oznaczać musi poszukiwanie zatrudnienia, ale kształtowanie umiejętności praktycznych w tym zakresie, umiejętności analizy swoich słabych i mocnych stron itp. Młodych powinno się też stopniowo - jeszcze na etapie edukacji - zaznajamiać z realiami rynku pracy. Ogromna rzesza młodych kończy naukę w poczuciu, że oto świat stanie przed nimi otworem. Potem nierzadko przychodzi rozczarowanie, często bolesne.

Najbardziej niepokoi nawet nie sama liczba młodych, pozostających bez pracy, ale znaczna ilość osób biernych, które ani nie pracują, ani nie myślą o podjęciu zatrudnienia.

źródło: gazetaprawna.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#praca #finanse