Świadomość polskich konsumentów rośnie z roku na rok. Coraz częściej zaczynamy się przyglądać nie tylko tak oczywistym elementom opakowania jak data przydatności do spożycia, ale również składowi poszczególnych produktów, temu czy producent nas nie oszukuje pisząc na etykiecie „dietetyczny”, a także pochodzeniu produktów.

Patriotyzm gospodarczy – to się opłaca!

To, jak ważne jest dla Polaków pochodzenie produktu, można łatwo zauważyć w kampaniach reklamowych zagranicznych koncernów, które usilnie próbują przedstawiać swoje produkty jako polskie. Tak jest chociażby w przypadku piwa Tyskiego, które jest produkowane przez Kompanię Piwowarską należącą do koncernu SABMiller.

Reklamy
Reklamy

Tak chwalone i produkowane w Polsce wyroby Wedla należą w istocie do japońskiej spółki Lotte. Także wiele innych marek, które postrzegane są jako polskie - w istocie nimi nie są.

Teraz (już nie) Polska?

Jednym z widocznych elementów takich kampanii jest logo na produkcie „Teraz Polska”, który można niestety zobaczyć nie tylko na polskich produktach, ale również na wyrobach zagranicznych marek. Tak właśnie jest w przypadku jogurtów Jogobella marki Zott. Jak podaje działający na popularnym portalu społecznościowym fanpejdż „Swój do swojego po swoje” zdobywcą logo jest sieć niemieckich marketów Lidl, które działają w wielu zakątkach naszego kraju. Jak widać znajdujące się na wielu produktach logo nie może być już w stu procentach pewnym wyznacznikiem polskości produktu.

Jak rozpoznać produkt naprawdę pochodzący z Polski?

Jeśli chcemy wspierać rodzimych przedsiębiorców, warto zwrócić uwagę na ciąg cyfr znajdujący się przy kodzie kreskowym.

Reklamy

Cyfry te mają swoje znaczenie. Jest to tak zwany kod EAN-13 i każdy kraj ma swój ciąg pierwszych trzech cyfr. W przypadku Polski są to numery 590. Jeśli produkt posiada na etykiecie kod EAN zaczynający się od cyfr 590, to możecie być pewni, że został on wyprodukowany w Polsce.

Innym sposobem, by upewnić się, że kupujemy polski produkt jest wykorzystanie smartfona, który większość z nas przy sobie nosi. Można pobrać bezpłatnie aplikację „Pola” stworzoną przez Klub Jagielloński i skanować produkty w sklepie, by sprawdzić na ile procent dany produkt jest rzeczywiście polski. Baza produktów w aplikacji jest coraz większa.

Jej znaczenie jest na tyle duże, że zainteresowała się nią niemiecka telewizja, która postanowiła wyśmiać polską inicjatywę.

Dlaczego właściwie lepiej kupować polskie produkty?

Według Mirosława Janiszewskiego – organizatora inicjatywy wspierającej #patriotyzm gospodarczy - jest aż 590 powodów, by kupować krajowe produkty. Przede wszystkim chodzi o to, by polska #gospodarka lepiej się rozwijała wraz z polskimi przedsiębiorstwami, które mogą zatrudniać więcej pracowników, a także lepiej im płacić.

Reklamy

W przypadku produktów krajowych więcej pieniędzy zostaje w kraju i zasila krajowy budżet. Zagraniczne koncerny bardzo często wyprowadzają kapitał z kraju płacąc dużo mniejsze podatki niż polskie przedsiębiorstwa nie osiągające aż takich dochodów.

Czy polski produkt jest droższy? Bardzo często nie. Zagraniczne produkty są lepiej wypromowane i bardziej widoczne, ale to nie oznacza, że są lepsze. Czasem rodzimy produkt jest nawet tańszy i lepszy o czym warto przekonać się samemu i wspierać polskich producentów oraz przedsiębiorców.

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #ekonomia Warszawa