Ośmiogodzinny dzień pracy zawdzięczamy Rewolucji Przemysłowej. Aby zmaksymalizować produkcję, a tym samym zyski, fabryki pracowały 24 godziny na dobę. Niskie płace zmuszały pracowników do podjęcia wielogodzinnych zmian. Dzień pracy przeciętnego robotnika wynosił wówczas od 10 do 18 godzin na dobę, 6 dni w tygodniu.

Pierwszą osobą, która podjęła próbę wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy był Brytyjczyk Robert Owen. Na początku XIX wieku zainicjował kampanię pod hasłem "8 godzin pracy, 8 godzin odpoczynku, 8 godzin snu". Pod wpływem odważnych sloganów Owena, przedsiębiorcy stopniowo zaczęli usprawniać warunki zatrudnienia.

Reklamy
Reklamy

Wśród prekursorów znalazł się Thomas Ford, który nie tylko zredukował czas pracy do 8 godzin, ale także zwiększył pensję pracownikom, co z kolei pozytywnie wpłynęło na zyski firmy. Jednak to dopiero w 1937 roku w Stanach Zjednoczonych prawnie zatwierdzono tę normę.

Współczesne rewolucje

Unormowany prawie 80 lat teamu 8-godzinny etat, został poddany w wątpliwość. Wielu jego przeciwników twierdzi, że długość pracy nie wpływa na wyniki osiągane przez pracowników. Przykładem mogą być Grecy czy Austriacy, którzy spędzają w pracy najwięcej godzin spośród wszystkich narodów Europy, co nie przekłada się jednak na wartość PKB wypracowaną przez nich w ciągu godziny. Odmienna sytuacja klaruje się w krajach Beneluksu, gdzie w ciągu tygodnia spędza się w biurze poniżej 40 godzin, a wyniki pracowników ocenia się jako efektywne.

Reklamy

Francja już 15 lat temu wprowadziła najkrótszy tydzień roboczy w Europie - wynosi on 35 godzin. I choć dane OECD pokazują, że Francuzi to jeden z najefektywniejszych narodów europejskich, to jednak dziś wiele tamtejszych firm otwarcie wprowadza wydłużony tydzień pracy. Dlaczego tak się dzieje? Pracodawcy skarżą się, że ten skostniały przepis zwiększa koszty pracy oraz utrudnia globalną konkurencję.

Szwedzi z kolei sprawdzają dziś 30-godzinny tydzień pracy. Pracownicy jednego z wydziałów goeteborskiego urzędu będą pracować 6 godzin dziennie. Co ciekawe, pensje pozostaną niezmienione. W tym samym czasie pozostali zatrudnieni pracują nadal po 8 godzin w ciągu dnia. Na koniec rocznego eksperymentu zmierzona zostanie efektywność pracy obu grup oraz zapadnie decyzja odnośnie skrócenia tygodnia pracy. Władze miasta liczą, że 6-godzinny dzień zatrudnienia zmniejszy liczbę zwolnień lekarskich oraz zwiększy efektywność pracowników.

Kontratak

Przeciwnicy podkreślają, że skrócenie czasu pracy może doprowadzić gospodarkę do ruiny. Zwiększone koszty pracy wcale nie muszą przełożyć się na efektywność pracowników.

Reklamy

Polscy specjaliści podkreślają komfortowe warunki pracy rodaków, którzy na tle Europejczyków mogą korzystać z wielu dni wolnych od pracy, a tym samym przeznaczyć je na odpoczynek i regenerację sił. Zamiast redukcji czasu pracy, proponowane są działania wpływające na jakość zatrudnienia, m.in. regulacja systemu nadgodzin czy elastyczny czas pracy.

Zarządzaj energią, nie czasem

Tony Schwartz - dziennikarz, autor książek z zakresu efektywności pracy oraz twórca Projektu Energia radzi, jak bez drastycznych zmian zwiększyć efektowność pracy. Proponuje, aby zarządzać swoją energią, a nie czasem. Według jego klasyfikacji, mamy cztery rodzaje energii, które możemy wykorzystać do efektywnego wykonywania zadań:

  • Energia fizyczna - w jakim stanie jest twoje zdrowie?
  • Energia emocjonalna - jak szczęśliwy jesteś?
  • Energia mentalna - jak dobrze możesz skupić się na wykonywaniu zadania?
  • Energia duchowa - dlaczego robisz to, co robisz? Jaki jest twój cel?

U podnóża produktywności leży więc odpowiednia alokacja sił względem czasu. Przestawmy się na wykonywanie pracy w określonych blokach czasowych - od 90 do 120 minut. Potem powinien nastąpić krótki odpoczynek, czy choćby zmiana rodzaju wykonywanego zadania. Warto zacząć planować dzień pracy nie jako jeden 8-godzinny blok, ale jako kilka 90 minutowych części.

Źródła: huffingtonpost.com, tvn24bis.pl, kariera.pracuj.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści wymaga pisemnej zgody Blasting Sagl.

#praca