Iran wypełnił wszystkie zobowiązania, jakie podjął po ubiegłorocznych negocjacjach ze światowymi mocarstwami. Tym samym uchylone zostały sankcje, jakie nałożone zostały wskutek prowadzenia przez Iran rozwoju technologii atomowej. Jeszcze kilka lat temu Stany Zjednoczone czy Izrael głośno potępiały władze w Teheranie za badania w zakresie energetyki atomowej twierdząc, że są one jedynie przykrywką do rozwoju broni masowego rażenia. Iran udowodnił (zapraszając m.in. do swoich ośrodków badawczych międzynarodowych ekspertów), że program atomowy ma charakter wyłącznie pokojowy i ekonomiczny, wobec czego sankcje i ograniczenia gospodarcze nie mają już racji bytu.

Reklamy
Reklamy

Dla wielu inwestorów to ogromna szansa. Iran, posiadający najbogatsze na świecie złoża gazu ziemnego i czwarte na świecie zasoby ropy naftowej staje przed szansą dokonania rewolucji gospodarczej i geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. Rynek z PKB na poziomie 400 mld dolarów, 80 mln potencjalnych konsumentów - to dla zachodnich koncernów ogromna szansa na wielkie inwestycje.

Iran już bez sankcji, ale w konflikcie z sąsiadami

Zapały inwestorów studzi zapewne konflikt, do jakiego doszło między Iranem a popieraną przez USA Arabią Saudyjską. Póki co o żadnym konflikcie zbrojnym nie ma mowy, niemniej sytuacja jest napięta. A mając na względzie fakt że uchylenie nałożonych na Iran sankcji nie podoba się władzom Arabii Saudyjskiej i Izraela, a także sojusz Iranu z Rosją, potencjalni inwestorzy powinni zachować zimną krew.

Reklamy

Co więcej - nie wszystkie sankcje na Iran zostały zniesione. Nadal aktualne pozostają sankcje, nałożone na niektóre irańskie firmy, produkujące np. pociski balistyczne.

Iran, choć potencjalnie jest ogromną szansą i wielkim rynkiem zbytu i dostaw surowców, nadal jest państwem o podwyższonym stopniu ryzyka inwestycyjnego. Stosunki międzynarodowe Iranu z krajami Zachodu są o wiele lepsze niż jeszcze kilka lat temu, niemniej daleko im do normalności. Znormalizowanie tych stosunków i zaprzestanie postrzegania Iranu jako potencjalnego agresora potrwa jeszcze z pewnością kilka lat. Niemniej pierwszy krok w tym kierunku - zniesienie najważniejszych sankcji - został już poczyniony.

Inwestorom z pewnością przeszkadzać będzie wysoki stopień ingerencji państwa w procesy ekonomiczne i biznesowe. Do tego dochodzi jeszcze bardzo sformalizowana urzędnicza biurokracja. Niektórzy eksperci zwracają także uwagę na fakt, że co prawda w chwili obecnej Iran jako państwo zachowuje się stabilnie, niemniej nie wiadomo, czy swą stabilność polityczną utrzyma w najbliższym czasie. 

Na otwarciu Iranu na świat skorzystają przedsiębiorstwa z branży budowlanej i energetycznej.

Reklamy

Iran chce sprzedawać swoją ropę na Zachód, ale do tego potrzebuje infrastruktury. Podobnie ogromnych inwestycji wymagać będzie branża lotnicza, mocno podupadła na skutek nałożenia sankcji. Prawdopodobnie te wymienione branże staną się domeną USA - najwięksi światowi potentaci w tych branżach (np. Boeing, Halliburton czy Schlumberger) już analizują irański rynek i nastroje. Przedsiębiorstwa europejskie mogą z kolei liczyć na ogromną sprzedaż dóbr konsumenckich, w tym np. samochodów czy sprzętu AGD.

Co Polska może z tego mieć?

Polska i Polacy są dobrze postrzegani w Iranie. Dla wielu polskich firm (przede wszystkim z branży meblarskiej czy spożywczej) Iran to nowy, ogromny rynek zbytu. Irańczycy pamiętają o polskich inżynierach, budujących w tym kraju drogi i elektrownie, o polskich produktach spożywczych itp. Ministerstwo Gospodarki nie traci czasu - zaledwie tydzień po zniesieniu sankcji zainaugurowało program "Go Iran", mający na celu zacieśnić współpracę gospodarczą między Polską a Iranem. Swoje plany w zakresie inwestycji w Iranie mają największe polskie przedsiębiorstwa, z Orlenem na czele.

Na zniesieniu sankcji na Iran stracą niewątpliwie Chiny, które dla Teheranu dotychczas były najpoważniejszym kontrahentem i partnerem handlowym. Straci również Rosja, mająca już teraz ogromne problemy z powodu niskich cen ropy.

źródło: wp.pl #Wielka polityka #finanse #gospodarka