Obniżenie wieku emerytalnego odpowiednio do 60. roku życia dla kobiet i 65. dla mężczyzn było jednym ze sztandarowych haseł zarówno prezydenta Andrzeja Dudy w jego kampanii wyborczej, jak i Prawa i Sprawiedliwości. Jeszcze przed wygraną w październikowych wyborach parlamentarnych przedstawiciele PiS jasno informowali, że reforma emerytalna z 2012 roku, podnosząca wiek emerytalny do 67 lat, była zła i należy wycofać jej rozwiązania. Prezydent złożył już projekt swojej ustawy w tym zakresie i wszystko wskazuje na to, że ustawa obniżająca wiek emerytalny wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2016 roku.

Próg wiekowy do przejścia na emeryturę wciąż budzi kontrowersje

Złożony przez prezydenta projekt jest bliźniaczy z tym, który złożył on w Sejmie w poprzedniej kadencji parlamentarnej.

Reklamy
Reklamy

Przewiduje on powrót do rozwiązań sprzed reformy emerytalnej, czyli obniżenie wieku emerytalnego odpowiednio do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Jednocześnie dla osób, które przeszły na emeryturę po wejściu w życie przepisów reformy, czyli po dniu 1 stycznia 2013 roku, nic się nie zmieni. Osoby te zachowają swoje uprawnienia, mimo że w świetle nowych przepisów nie osiągnęły jeszcze wieku emerytalnego (obowiązywać tu będzie tzw. zasada praw nabytych).

W ocenie prezydenta obecna sytuacja gospodarcza i ekonomiczna w Polsce nie uzasadnia podnoszenia wieku emerytalnego, są natomiast bezpieczne granice, w których wiek emerytalny można obniżyć. Wyższy próg wiekowy przejścia na emeryturę ma sens jedynie wówczas, gdy wydłuża się okres aktywności zawodowej osób pracujących. Tak jednak z różnych względów nie jest, a reforma emerytalna z 2012 roku wcale nie wpłynęła pozytywnie na aktywność zawodową osób starszych.

Reklamy

Co zrozumiałe, projekt prezydenta budzi szereg emocji. Na gorące poparcie swoich planów może on liczyć z pewnością wśród osób, którym do osiągnięcia wieku emerytalnego brakuje naprawdę niewiele. Suchej nitki na projekcie nie zostawiają z kolei ekonomiści, zdaniem których na obniżanie wieku emerytalnego zwyczajnie nas nie stać. W ocenie ekonomistów takie zmiany jak obniżenie wieku emerytalnego powinny zostać poprzedzone szeregiem dogłębnych badań i analiz pod kątem wpływu tego działania na sytuację gospodarczą w kraju, w tym w szczególności sytuację finansową Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Z obniżeniem wieku emerytalnego prezydentowi naprawdę się spieszy

Zasady nabywania prawa do emerytury, w tym kwestia wieku emerytalnego, są w ocenie prezydenta jedną z najważniejszych kwestii społecznych. Z ich unormowaniem nie można zwlekać. Trochę inaczej problem ten widzą eksperci, zdaniem których z wejściem w życie nowych przepisów należałoby poczekać przynajmniej do 1 kwietnia 2016 roku. Tymczasem projekt Prezydenta trafił do parlamentu w dniu 30 listopada bieżącego roku, a ustawa ma obowiązywać już od początku roku 2016.

Reklamy

Ten pośpiech budzi zastrzeżenia ekspertów z dwóch przyczyn. Po pierwsze, nie jest on uzasadniony w świetle stanu gospodarki, a lepiej byłoby wstrzymać się ze zmianami jeszcze te kilka miesięcy i poświęcić ten czas na dokładną analizę i przygotowanie projektu, który w maksymalnie bezpieczny dla budżetu sposób faktycznie pozwoli na obniżenie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. Kwestią drugą jest natomiast sam fakt rozróżnienia progu przejścia na 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Zdaniem konstytucjonalisty Marka Chmaja, w niedalekiej przyszłości może okazać się, że inny wiek emerytalny dla kobiet i inny dla mężczyzn są niezgodne z Konstytucją i mogą zostać zakwestionowane.

Obaw Chmaja nie potwierdzają inni konstytucjonaliści, podnosząc chociażby przykłady służby wojskowej dla mężczyzn czy uprawnień rodzicielskich kobiet. Nikt rozsądny nie będzie przecież kwestionował zgodności tych rozwiązań z konstytucją.

Można spodziewać się, że nowe rozwiązania prawne w zakresie emerytur wejdą w życie już niebawem. Jak z kolei przełożą się na gospodarkę i społeczeństwo, to pokaże dopiero czas.

źródło: gazetaprawna.pl #polskie prawo #system emerytalny #finanse