Podatek od transakcji finansowych FTT funkcjonuje w systemach podatkowych wielu krajach świata. W Europie podatek ten wprowadzono m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji czy na Węgrzech. Istota tego podatku polega na ograniczeniu krótkoterminowych transakcji finansowych, nierzadko o spekulacyjnym charakterze. Dodatkowo podatek FTT ma "wymusić" niejako na inwestorach funkcjonowanie w obszarze transakcji długoterminowych, mających wpływ chociażby na zmniejszenie długu publicznego poprzez pokrywanie kosztów ewentualnego wsparcia podmiotów sektora finansowego.

Zdaniem przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, wprowadzenie podatku od transakcji finansowych mogłoby znacząco wpłynąć na stabilizację sytuacji gospodarczej w Polsce. Propozycja PiS sprowadza się do dwóch rozwiązań - albo wprowadzenia właśnie podatku od transakcji finansowych FTT albo do opodatkowania aktywów bankowych stawką 0,39 % podatku.

Reklamy
Reklamy

Podatek od transakcji finansowych - co za, a co przeciw?

Najważniejszym argumentem, podnoszonym przez przeciwników podatku od transakcji finansowych jest to, że powoduje on ucieczkę kapitału do innych państw oraz fakt, że na jego wprowadzeniu najbardziej ucierpią drobni inwestorzy oraz klasa średnia. Co więcej, wprowadzenie podatku FTT miałoby zniechęcać do inwestycji, powodować rozrost szarej strefy oraz destabilizować działalność gospodarczą, poprzez różnicowanie poszczególnych sektorów gospodarki ze względu na podleganie temu podatkowi.

Podatek od transakcji finansowych w wielu krajach zwany jest "podatkiem Robin Hooda". Wynika to z faktu, iż dotyczy on głównie tych podmiotów i osób, które stać na inwestycje w sektorze finansowym (bankowość, ubezpieczenia). Sama koncepcja takiego podatku nie jest nowa, w Wielkiej Brytanii funkcjonuje on już od XVII wieku.

Reklamy

Budżetowi Wielkiej Brytanii przynosi on około 3 mld GBP rocznie, przy czym niektórzy eksperci finansowi od pewnego czasu zwracają uwagę na konieczność modyfikacji koncepcji tego podatku i jego podmiotu. Wynika to z faktu, iż maklerzy z londyńskiego City coraz częściej swoje transakcje finansowe przeprowadzają z wykorzystaniem giełd w Stanach Zjednoczonych, w celu uniknięcia konieczności odprowadzenia podatku FTT.

Takie ryzyko (przenoszenia transakcji finansowych do krajów, w których FTT nie obowiązuje) istnieje w każdym kraju, w którym podatek ten został wprowadzony. Niemniej mając na względzie konieczność ustabilizowania gospodarek europejskich, Komisja Europejska rekomenduje wprowadzenie od 2016 roku podatku od transakcji finansowych we wszystkich krajach strefy Euro. Aby zapobiec ucieczce kapitału zastosować można rozwiązania, przyjęte chociażby we Francji, gdzie z podstawy opodatkowania podatkiem FTT wyłączono transakcje, dotyczące obligacji skarbowych i korporacyjnych.

Czy kolejne podatki to obecnie dobry pomysł?

Pomijając już kwestię negatywnych reakcji społecznych na wprowadzanie do systemów podatkowych nowych obciążeń publicznoprawnych, wynikających głównie z niezrozumienia samego podatku, może okazać się, że podatek od transakcji finansowych nie przyniesie oczekiwanych korzyści.

Reklamy

Przykładem negatywnego działania podatku FTT jest chociażby Szwecja, gdzie po jego wprowadzeniu niemal 1/3 wszystkich operacji giełdowych wyprowadzono na giełdy zagraniczne. Należy jednak zaznaczyć, iż podatek ten wprowadzono w Szwecji bez uwzględniania narzędzi, gwarantujących zabezpieczenie przed odpływem transakcji finansowych do innych krajów, jak to uczyniono chociażby we Francji.

W ocenie Komisji Europejskiej nowy podatek miałby dotyczyć transakcji finansowych, których przedmiotem są instrumenty finansowe. Podatek miałby obowiązywać jedynie wówczas, gdy jedną ze stron transakcji jest podmiot, znajdujący się na terenie Unii Europejskiej. Stawka podatku miałaby wynosić 0,1 lub 0,01 % wartości transakcji.

W chwili obecnej część krajów UE jest za, część przeciw. Negocjacje i wymiana informacji trwają. Polska póki co zajmuje stanowisko neutralne.

Źródło: bankier.pl, money.pl #Unia Europejska #system finansowy #podatki