Raty "zero procent", kredyty za darmo, gotówka od ręki czy brak prowizji - sztandarowe hasła reklamowe banków i parabanków, którymi niemal na każdym kroku jesteśmy bombardowani. Od ofert kredytów i pożyczek można dostać już niemal zawrotów głowy, a reklamy tych produktów są już tak nachalne, że niektórzy już dawno dali sobie wmówić, że bez kolejnego kredytu ich święta nie będą udane, a pożyczka na wyprawkę szkolną to niemal narodowy obowiązek.

Oglądając setki reklam banków i parabanków łatwo zauważyć jedną ciekawą rzecz. Za każdym razem przy wielkim haśle typu "pożyczka najtańsza na rynku" pojawia się malutka gwiazdka, a na dole ekranu na kilka, dosłownie kilka sekund, wyświetlony zostaje tekst, pisany na tyle drobną czcionką, że nawet wprawne oko nie wyłapie, co ta gwiazdka oznacza.

Reklamy
Reklamy

To powszechna praktyka, stosowana nie tylko przez banki, ale również producentów leków i suplementów. Teoretycznie przepisom stało się zadość, wszak konsument został o tej nieszczęsnej gwiazdce poinformowany, a że nie zdążył przeczytać, to już jego problem.

Nieuczciwe praktyki banków w zakresie informacji niebawem się skończą

Z opisanymi powyżej praktykami banków w zakresie reklamy i polityki informacyjnej zdecydowaną walkę zamierza podjąć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. To ważne szczególnie teraz, w okresie przedświątecznym, który dla banków i instytucji udzielających pożyczek stanowi sezon prawdziwych żniw. A UOKiK ma z czym walczyć, tylko nie za bardzo ma narzędzia. Ustawa o kredycie konsumenckim, regulująca m.in. obowiązki informacyjne banków w zakresie kredytów i pożyczek, jest na tyle nieprecyzyjna, że tak naprawdę nie wiadomo, czy wszelakie gwiazdki i drobne druczki w reklamach są legalne i zgodne z prawem, czy nie.

Reklamy

Bo to, że są nieetyczne, nie budzi żadnych wątpliwości.

Zaprezentowana przez UOKiK propozycja zmian ustawy o kredycie konsumenckim przewiduje, że informacje, podawane w reklamach kredytów czy pożyczek konsumenckich, będą musiały być co najmniej tak samo widoczne, jak informacja o kosztach kredytu czy pożyczki. W praktyce oznacza to koniec kilkusekundowych, pisanych możliwie najmniejszą czcionką komunikatów. Co więcej, informacja ta ma być przekazywana dokładnie w takiej samej formie, jak pozostałe dane produktu finansowego. Jeśli zatem pożyczka reklamowana jest za pomocą obrazu i głosu lektora, informacja o "gwiazdkach" ma być konsumentowi przekazywana dokładnie w taki sam sposób.

Kredyty i pożyczki bez gwiazdek - ile jeszcze trzeba poczekać?

Oczywiście nie trzeba było długo czekać na głosy sprzeciwu i krytyki projektu UOKiK. Co ciekawe, głos sprzeciwu najsilniejszy jest nie wśród banków, a instytucji finansowych, zajmujących się udzielaniem drobnych pożyczek krótkoterminowych. Ten głos sprzeciwu można zrozumieć, wszak firmy te zarabiają nie tyle na odsetkach od kredytów, ile głównie na opłatach manipulacyjnych i prowizjach, związanych z ich udzielaniem.

Reklamy

UOKiK pozostaje głuchy na te protesty i nadal pozostaje przy swoim stanowisku, twierdząc, że wszelkie informacje odnośnie kredytu, podawane w reklamie, mają być absolutnie zrozumiałe, czytelne i precyzyjne.

Co ciekawe, jeśli proponowana przez UOKiK nowelizacja ustawy wejdzie w życie, to i tak nie obejmie ona wszystkich produktów finansowych, reklamowanych w środkach masowego przekazu. Ustawa o kredycie konsumenckim ma bowiem zastosowanie jedynie w przypadku kredytów, udzielanych do wysokości 255.550 zł, zatem nowe regulacje nie obejmą np. kredytów hipotecznych czy firmowych, oferowanych w kwotach wyższych.

Do wdrożenia zmian droga jeszcze daleka. A mając na względzie zbliżające się święta, można mieć pewność, że jeszcze bardziej intensywnie będziemy bombardowani reklamami cudownych kredytów i pożyczek. W przedświątecznym szale zakupów warto jednak zachować zdrowy rozsądek.

Źródło: gazetaprawna.pl, uokik.gov.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #system finansowy #polskie prawo #finanse