Niezależnie od statusu finansowego oraz zasobów portfela dla większości rodziców wrzesień to jeden z "gorszych" miesięcy w roku. Wydatki na szkołę obrosły już legendami, niestety wiele z nich znajduje swoje realne, smutne potwierdzenie w rzeczywistości. Ile kosztuje wyprawienie dziecka do szkoły? Ile pieniędzy trzeba przeznaczyć na zakup podręczników, zeszytów, składki na ubezpieczenie dziecka, składki na komitet rodzicielski itp.? Ile by nie kosztowało, niemal wszyscy twierdzą, że za dużo, a z roku na rok jest coraz gorzej, nawet pomimo systemowych rozwiązań, jak darmowy podręcznik dla uczniów. Co z tego, że podręcznik darmowy, jak tornister, piórnik i zeszyty kosztują? A kosztują wcale niemało, trudno też oszczędzać na siłę, mając świadomość, że dzieci potrafią być okrutne i robić sobie żarty ze swojego "gorzej wyposażonego kolegi".

Reklamy
Reklamy

Ile wynosi koszt wyprawki szkolnej?

Kilkaset złotych. Cena potoczna i bardzo uniwersalna. Ciężko dokładnie określić sumę, jaką przychodzi rodzicom zapłacić za wyprawienie dziecka do szkoły. O ile jeszcze 20-30 lat temu niemal w każdej polskiej szkole cena wyprawki szkolnej była porównywalna, tak z upływem lat, z pojawieniem się setek różnych podręczników, o których przydatności decyduje nauczyciel, ceny szkolnych wyprawek zaczęły się znacząco różnić. A przecież same podręczniki to nie wszystko. Dziecko potrzebuje butów na zmianę, kolejnych butów na lekcje wychowania fizycznego, farb, przyborów, ubioru - lista szkolnych wydatków jest naprawdę długa i niejednemu rodzicowi przysporzy bólu głowy.

Jeszcze budżet domowy nie ochłonął po wakacyjnych wydatkach, a tu trzeba przygotować go na kolejne.

Reklamy

Pół biedy, jeśli szkolne wydatki na dziecko nie są jakimś większym obciążeniem czy też #finanse na ten cel zostały odpowiednio wcześniej zabezpieczone. Niestety dla wielu polskich rodzin wyprawka szkolna to kolejna pożyczka czy kredyt i nowe zobowiązania finansowe. Koniec wakacji i początek roku szkolnego to dla wielu firm udzielających drobnych pożyczek gotówkowych szczyt sezonu, porównywalny chyba tylko z okresem świątecznym. Szybka pożyczka gotówkowa nierzadko bywa jedyną szansą na realizację szkolnych wydatków. Z drugiej strony dla wielu osób ta pożyczka to kolejne zobowiązania i długi, a zaciągnięcie pożyczki na szkolną wyprawkę odbywa się nierzadko kosztem innych, bieżących zobowiązań - spłacając jedną, zapominamy o innych albo też zwyczajnie brakuje nam środków na terminową spłatę wszystkich należności.

Z pożyczką na wyprawkę szkolną trzeba uważać

Pożyczyć jest łatwo, gorzej ze spłatą. Należy zawsze pamiętać, że łatwa i szybka pożyczka gotówkowa, nawet w stosunkowo niewielkiej kwocie, potrafi całkiem sporo kosztować.

Reklamy

Firmy pożyczkowe potrafią bez skrupułów wykorzystać sytuację rodziców, których perspektywa wyprawienia dziecka do szkoły postawiła pod finansową ścianą. Z uśmiechem na ustach pożyczą kilkaset złotych, żądając po pewnym czasie zwrotu kwoty niemal dwukrotnie wyższej.

Zakładając przeciętną cenę wyprawki szkolnej na poziomie 600 złotych, mnożąc to przez ilość dzieci w rodzinie i dodając koszty uboczne (ubezpieczenie, komitet rodzicielski itp.), śmiało można stwierdzić, wrzesień to dla co czwartej polskiej rodziny trudny miesiąc. Oczywistym jest, że każdy rodzic chciałby dla swego dziecka wszystko, co najlepsze. Nie wolno jednak tracić z pola widzenia faktu, że pożyczone pieniądze łatwo się wydaje. Rozsądniej na pewno wrześniowe wydatki zaplanować odpowiednio wcześniej i zgromadzić na ten cel choćby część pieniędzy.

Dzieci nie muszą się znać na pieniądzach, chociaż warto i trzeba je uświadamiać w tym zakresie. Trudno jednak oczekiwać, że dziecko bez emocji przejdzie do porządku dziennego nad tym, że kolega ma ładniejszy piórnik czy tornister. Znalezienie złotego środka między wydatkami na wyprawkę szkolną a samopoczuciem dziecka może być naprawdę problemowe. Nie wolno jednak nawet na chwilę tracić z pola widzenia naszych realnych możliwości finansowych.

Źródło: forsal.pl, money.pl #szkoła #rodzicielstwo