Wyprawka Szkolna to program, którego zadaniem jest pomóc rodzicom w przygotowaniu i wyprawieniu dziecka do szkoły. Na jednego ucznia rodzic może otrzymać pomoc finansową w kwocie do 770 złotych. Tyle że znaczna część obywateli o istnieniu takiego programu w ogóle nie ma pojęcia, skutkiem czego corocznie do Ministerstwa Edukacji Narodowej wraca niestety znaczna część niewykorzystanych środków.

Wysokość pomocy w ramach programu Wyprawka Szkolna uzależniona jest od tego, do której klasy idzie dziecko. Na jeszcze większą dodatkową pomoc mogą liczyć rodzice uczniów niepełnosprawnych. Z danych MEN wynika, że w 2015 roku na wsparcie w ramach programu Wyprawka Szkolna może liczyć ponad 220 tysięcy uczniów.

Reklamy
Reklamy

Znaczna część z nich jednak z programu nie skorzysta, a to z tej przyczyny, że ich rodzice zwyczajnie o programie nic nie wiedzą. A ponieważ wrześniowe wydatki na dziecko są znaczne, rodzice coraz częściej korzystają z pożyczek gotówkowych na wyprawkę szkolną i inne niezbędne do opłacenia wydatki, zadłużając się przy tym na ogromne sumy.

Pomoc ze szkolną wyprawką - gdzie się czegokolwiek dowiedzieć

Winę za brak wiedzy rodziców na temat możliwości uzyskania wsparcia finansowego w związku z zakupem szkolnych wyprawek obarczają się wzajemnie Ministerstwo Edukacji Narodowej i dyrektorzy szkół. Ci drudzy odpierają ataki, podnosząc, iż wszelkie informacje na temat programu Wyprawka Szkolna zamieszczane są na stronach internetowych szkół, a ponadto o istnieniu takiej formy pomocy rodzice są informowani na spotkaniach klasowych.

Reklamy

Tymczasem znaczna część rodziców informuje, że o istnieniu takiego programu dowiedziała się albo przypadkiem, albo od znajomych. W dyskusjach pojawiają się też argumenty, że rodzice nie chcą korzystać z pomocy przy wyprawkach szkolnych ze wstydu. Wolą na ten cel zaciągnąć pożyczki i kredyty, niż korzystać ze wsparcia finansowego z obawy o często negatywną reakcję sąsiadów oraz środowiska.

O możliwości skorzystania z pomocy finansowej na zakup wyprawki szkolnej rodzice powinni być informowani już w czerwcu, przy okazji zakończenia roku szkolnego. Niestety sposób przekazywania informacji leży w gestii szkół, nie ma tu systemowych rozwiązań na poziomie ministerialnym. W efekcie wszelkie wiadomości w tym zakresie przekazywane są mniej lub bardziej precyzyjnie, w zależności od zaangażowania dyrekcji i nauczycieli.

Którzy uczniowie mogą liczyć na pomoc przy wyprawce szkolnej?

Niestety odpowiedzi na to pytanie nierzadko nie znają sami nauczyciele i dyrektorzy szkół. Tym pierwszym nie można się jednak dziwić, skoro nie potrafią również tego uczynić gminni urzędnicy, którym szkoły podlegają.

Reklamy

Do tego dochodzą karygodne błędy, jakie pojawiają się w formularzach, których wypełnienie jest niezbędne przy ubieganiu się o dofinansowanie szkolnej wyprawki. Na skutek urzędniczych błędów w formularzach źle określono minimalną kwotę dochodu na członka rodziny, skutkiem czego wiele wniosków zostało odrzuconych już na etapie wstępnej weryfikacji. Zrozumiała jest zatem złość rodziców, jeśli szansę na finansową pomoc w związku z wyprawką tracą na skutek urzędniczego bałaganu i paraliżu decyzyjnego.

Ministerstwu Edukacji Narodowej też można wiele zarzucić. Nie opracowało ono jak dotychczas praktycznie żadnej polityki informacyjnej, oczekiwanej przez kuratoria szkolne i dyrektorów szkół. Jakiekolwiek podejmowane doraźnie działania wydają się obecnie spóźnione, chociaż same wnioski o dofinansowanie szkolnej wyprawki rodzice mogą jeszcze składać.

Cieszy fakt, że rodzice mogą liczyć na pomoc w wyprawieniu dziecka do szkoły. Smuci fakt, że niemal wszystko odbywa się tradycyjnie po polsku - w urzędniczym bałaganie i w ostatniej chwili.

Źródło: men.gov.pl, gazetaprawna.pl #finanse publiczne #szkoła #finanse