Nowelizacja ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym (zwana potocznie ustawą antylichwiarską) od samego projektu budzi wiele kontrowersji. Niektórzy zarzucają, że została napisana w taki sposób, aby celowo promować jedną z największych firm pożyczkowych na rynku - Provident. Wielokrotnie urzędników z komisji kodyfikacyjnej posądzano o przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za korzystne dla Providenta zapisy w ustawie. Postępowania prokuratorskie trwają, nie przeszkodziło to jednak Sejmowi w rozpatrzeniu poprawek Senatu do projektu ustawy antylichwiarskiej. Obecnie czeka ona jedynie na podpis prezydenta. A co w takim razie będzie dalej?

Przepisy antylichwiarskie - zamysł dobry, wykonanie jak zwykle

Zamysłem ustawodawcy było zapewnienie pożyczkobiorcy maksymalnej ochrony przed lichwą i narażaniem go na zbyt duże ukryte koszty pożyczek.

Reklamy
Reklamy

Dodatkowo większej regulacji oraz kontroli miała podlegać działalność firm i podmiotów oferujących krótkoterminowe pożyczki gotówkowe. I wszystko byłoby dobrze, gdyby w ustawie nie pojawiły się zapisy dotyczące udzielania pożyczek w domu klienta.

Okazało się bowiem, że jedyną firmą udzielającą pożyczek i kredytów w domu klienta jest właśnie wymieniony wcześniej Provident. Stąd też oskarżenia wobec firmy o usiłowanie wywarcia wpływu na proces legislacyjny i ostateczną treść ustawy. Niezależnie od tego należy jednak przyznać, że ustawa antylichwiarska (być może w nieco innej formie) jest jednak bardzo potrzebna. Rynek pożyczek krótkoterminowych - różnego rodzaju pożyczki na dowód, kredyty bez BIK czy inne podobne produkty finansowe - obrósł już sporą patologią. Jej najbardziej jaskrawym przykładem było stosowanie przez firmy pożyczkowe różnego rodzaju kosztów ukrytych, które w swej wysokości niemal dorównywały kwotom pożyczonych pieniędzy.

Reklamy

Zamysłem ustawy antylichwiarskiej było ukrócenie tego typu praktyk poprzez nałożenie górnych limitów dodatkowych kosztów pożyczek.

Większa kontrola i odpowiedzialność na rynku usług finansowych?

Trudno jednak uznać zaproponowane rozwiązanie za wystarczające. Limity kosztów dodatkowych ustalone zostały na 55% kwoty pożyczki. To sporo, biorąc pod uwagę fakt, że z pożyczek tego typu korzystają najczęściej osoby niezamożne.

Ustawa powinna również wyeliminować z rynku usług finansowych różnego rodzaju podejrzane podmioty. Zgodnie z przepisami nowej ustawy, działalność w zakresie krótkoterminowych pożyczek gotówkowych będą mogły prowadzić spółki kapitałowe, których kapitał zakładowy wyniesie co najmniej 200 tysięcy złotych, przy czym pieniądze te nie mogą pochodzić z pożyczek.

Drastycznie zwiększone mają zostać sankcje za prowadzenie działalności pożyczkowej bez wymaganego zezwolenia. Przykładowo oferowanie lokat bez odpowiedniej licencji narazi podmiot gospodarczy na odpowiedzialność sięgającą nawet do 10 milionów złotych.

Reklamy

Ustawa czeka obecnie jedynie na podpis prezydenta. Jak natomiast przełoży się na uporządkowanie sytuacji na rynku usług finansowych, dowiemy się zapewne w perspektywie najbliższego czasu. Oby nie okazało się, że wszyscy chcieli dobrze, ale znów wylano dziecko z kąpielą.

Źródło: bankier.pl, gazetaprawna.pl, rp.pl #system finansowy #polskie prawo #finanse