O tym, że wynagrodzenia w kraju są zbyt niskie, mówi coraz większa liczba ekonomistów. Z drugiej strony pojawiają się głosy, że koszty zatrudnienia w Polsce są i tak zbyt wysokie, więc podwyżka wynagrodzeń jedynie negatywnie odbije się na kondycji małych i średnich przedsiębiorstw. Już i tak ze względu na wysokie koszty pracy w Polsce wielu przedsiębiorców zastanawia się, czy i jak przenieść firmę na Słowację albo do Anglii, oraz nad redukcją zatrudnienia. Oczywiście, każdy chciałby zarabiać więcej, a przyczyny narzekania na wynagrodzenia są różne. Z pewnością powód mają pracownicy z najniższą krajową - kwota ta raczej nie pozwala na nadmierne wydatki.

Reklamy
Reklamy

Wynagrodzenia w Polsce rosną, ale tempo tego wzrostu z pewnością nie jest zadowalające. Jednak wydaje się, że jakaś znacząca podwyżka wynagrodzeń w skali kraju raczej nie jest obecnie możliwa.

Podwyżka pensji wszystkim wyszłaby na dobre

Wielu ekspertów i analityków uważa, że o ile podwyżka wynagrodzeń z pewnością byłaby początkowo obciążeniem, które najboleśniej odczuliby mali i średni przedsiębiorcy, tak w perspektywie czasu krok ten przyniósłby wszystkim zdecydowane korzyści. Zdaniem wielu popierających pomysł "globalnej" podwyżki wynagrodzeń, szybszy wzrost zarobków Polaków nie stanowiłby zagrożenia dla stabilności gospodarczej w kraju. Co więcej, przyspieszenie tempa wzrostu wynagrodzeń - dzięki zwiększeniu siły nabywczej obywateli - zwiększyłoby jednocześnie popyt na towary, usługi i inne dobra, co bezpośrednio przyczyniłoby się do wzrostu PKB.

Reklamy

Niektórzy w podwyżce wynagrodzeń pracowniczych upatrują nawet takich skutków jak zwiększenie innowacyjności polskich przedsiębiorców. Ci bowiem, zmuszeni do racjonalizacji i obniżania kosztów pracy, musieliby wdrażać w swoich zakładach pracy nowe technologie, sposoby zarządzania itp. Teza ta zyskuje szerokie grono zwolenników, trudno jednak uznać, że podwyżka wynagrodzeń pracowników mogłaby w krótkim czasie przełożyć się na wzrost innowacyjności, a dodatkowo - znając obecne realia - to obniżanie kosztów pracy prowadziłoby do rozrostu szarej strefy w zatrudnieniu.

Wzrost wynagrodzeń widoczny, ale zbyt powolny

Stwierdzenie, że wynagrodzenia w Polsce nie rosną, jest z pewnością niedopuszczalne i mijające się z prawdą. Przykładowo średnie wynagrodzenie w Polsce w roku 2014 było o ponad 40 procent większe niż jeszcze w roku 2000. Z drugiej strony rację mają również ci, którzy twierdzą, że realnie jako społeczeństwo dużo wolniej stajemy się bogatsi, niż rosną nasze pensje. Powolny wzrost wynagrodzeń przy jednoczesnym szybszym wzroście PKB pozwoliły w wymienionych latach na zachowanie stabilności gospodarki i względnie bezpieczne, choć zbyt powolne wdrażanie niezbędnych reform.

Reklamy

W porównaniu z krajami zachodnimi z pewnością zarabiamy za mało. Dzieje się tak, pomimo że Polacy średnio pracują dłużej niż ich koledzy z krajów Zachodniej Europy, przy jednoczesnym ciągłym wzroście wydajności pracy. Nie ma jednak co liczyć w najbliższym czasie na jakąś znaczącą podwyżkę wynagrodzeń - mogłaby ona bowiem zachwiać stabilnością gospodarki i budżetu. Nie ma co się dziwić zatem kolejnej fali emigracji, która już się rozpoczęła - ludzie chcą zarabiać więcej, a dobrze wiedzą, ile można zarobić za granicą.

Oczywiście są w Polsce osoby, które na swoje wynagrodzenia narzekać nie mogą. I tu nie chodzi o właścicieli dobrze prosperujących przedsiębiorstw, ale osoby zatrudnione na etatach. Generalnie jednak porównanie polskich zarobków z ich odpowiednikami w rozwiniętych krajach Zachodniej Europy z pewnością nie daje podstaw do zadowolenia, a zmiana takiego stanu rzeczy to kwestia nie kilku, ale raczej kilkunastu lat.

źródło: forsal.pl, bankier.pl #praca #system finansowy #finanse