Koalicja rządowa PO-PSL sprawuje władzę od 8 lat. Doprowadziła do sytuacji, w której musieliśmy przejść na 20 stopień zasilania, co zdarzyło się pierwszy raz od stanu wojennego. Ograniczenia w dostawach prądu dla przemysłu wygenerowały straty, ponieważ zmusiły zakłady do ograniczenia produkcji, a nie rzadko doprowadziły też do zniszczenia produktów, które muszą być bezwzględnie przechowywane w niskich temperaturach.

Polska - zielona wyspa bez prądu

Fala upałów, która przeszła nad Polską, zdarza się co jakiś czas w naszej części Europy i nie jest wcale zjawiskiem nadzwyczajnym. Nasi sąsiedzi poradzili sobie z pogodą bez większych problemów.

Reklamy
Reklamy

Ostatni taki kryzys energetyczny miał miejsce za czasów PRL w trakcie trwania zimy. Popularne było wtedy powiedzonko, że „do rzucenia na kolana Polski, nie potrzeba bundeswery, wystarczy minus cztery”. Teraz możemy dopisać jeszcze do opcji, które powalają nas na kolana, bez udziału bundeswery, także temperaturę „plus trzydzieści cztery”.

Po 8 latach rządów PO i PSL historia zdaje się zataczać koło i znów ocieramy się o absurd rodem z PRL. Jak podaje internetowy serwis TVN24, jest to efekt wieloletnich zaniedbań w tej dziedzinie. Przykładowo 7 sierpnia szczytowe zapotrzebowanie w Polsce wynosiło 22 GW mocy - doprowadziło to do przegrzania elementów sieci oraz wprowadzenia ograniczeń w dostawach prądu. Tego samego dnia w Niemczech tylko instalacje fotowoltaiczne, czyli baterie słoneczne stanowiące dodatkowe źródło prądu w tym kraju, wyprodukowały 21,6 GW mocy.

Reklamy

Pokazuje to dystans, jaki mamy do nadgonienia. Niemcy wytworzyli tylko z samych baterii słonecznych tyle prądu, ile my produkujemy go w całości, przegrzewając przy tym nasze elektrownie.

Polsce pomaga państwo, które samo jest pogrążone w wojnie

Wstydliwym faktem jest to, że nie radzimy sobie z produkcją prądu do tego stopnia, że jak podają Aktualności Radiowe Jedynki, byliśmy zmuszeni w trybie nagłym poprosić Ukrainę o pomoc w tym względzie. Polska, ponoć zielona wyspa i lider rozwoju w Europie Środkowej, musiała zwrócić się o pomoc do Ukrainy, państwa pogrążonego w wojnie, którego gospodarka, jak słyszymy w mediach, jest jakoby niewydolna i zacofana. Temperatury panujące na Ukrainie są nie mniejsze niż w Polsce, nie ma tam jednak braków w dostawach prądu i, co więcej, od obecnego tygodnia kraj ten sprzedaje nam swoje nadwyżki.

Źródło: polskieradio.pl #Ukraina #Platforma Obywatelska