Polski rynek #fitness kwitnie, ale wciąż ma ogromny potencjał. Choć przybywa klubów menedżerowie zastanawiają się jak pozyskać kolejne pokolenie pięćdziesięciolatków, a nawet starszych? Jak wpoić potrzebę uprawiania sportu dzieciom? Podobno kochamy nowinki techniczne, gadżety i dobrą zabawę - to wabik, który działa niezależnie od wieku.

Już niemal 3 mln Polaków regularnie odwiedza fitness, by dbać o sylwetkę, kondycję fizyczną i dobre samopoczucie. W ciągu roku klubom przybyło 250 tys. nowych klientów, którzy mają do wyboru 2,5 tys. klubów. Specjaliści szacują wartość tego rynku, według przychodów, na około 3,6 mld złotych.

Reklamy
Reklamy

Średnio zostawiamy w klubie około 120 zł miesięcznie, tyle wynoszą opłaty za kartę i opłaty związane z członkostwem w klubie. Ci, którzy na nas zarabiają , zastanawiają się jak nas skłonić nas do wydawania więcej pieniędzy.

Benefit Systems

Ogromną popularność zdobyły karty typu MultiSport wprowadzone przez Benefit Systems, który skupia około 500 tys. osób. Główną ich zaletą jest przejrzystość, bogata wiedza o kliencie a także korzyści podatkowe zarówno dla pracodawcy jak i przy odpowiednio skonstruowanej ofercie, dla pracownika. Jeśli firma oferuje nam karty w ramach Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, a nie ze środków obrotowych, mamy wiele korzyści: zagwarantowaną dobrą jakość świadczeń i „podarowaną” przez pracodawcę kwotę na sport, która mimo, że jest dla niego przychodem, jest nieopodatkowana.

Reklamy

Przyciągnięcie ludzi w wieku pięćdziesięciu lat i starszych to jedno z największych wyzwań. Jak ich przekonać, że jogging nie jest śmieszny, a pilates można uprawiać w każdym wieku, nie mówiąc o jodze czy specjalnie sprofilowanych ćwiczeniach na kręgosłup? Głowią się nad tym menedżerowie, bo klient, który ma czas na emeryturze i stałe, choć niskie dochody, jest nie mniej cenny niż niż młody, zapracowany, który poza sportem ma jeszcze mnóstwo innych rozrywek.

Techniczne gadżety

„Czynnikiem, który będzie napędzał tę branżę jest z kolei rozwój nowych technologii. Znaczący wzrost użytkowników aplikacji mobilnych oraz urządzeń typu wearables (smartwatche, opaski fitness) powoduje, że kluby fitness nie mogą być na te zjawiska obojętne.” – wyjaśnia Przemysław Zawadzki, starszy menedżer w dziale audytu, ekspert Sports Business Group Deloitte. Technologia dziś oferuje nieograniczone możliwości: modne gadżety z licznikami kalorii, pulsometrami, liczniki kilometrów. Nie dość, że mają one postać okularów, zegarków, butów czy praktycznych słuchawek to jeszcze można w nich bez obaw skakać, pływać, słuchać muzyki, nawet w wodzie i świetnie się przy tym bawić.

Reklamy

Jedna z najbardziej popularnych na świecie aplikacja MyFitnessPal (licznik kalorii, wspomaga odchudzanie), motywująca ludzi do aktywności i budująca system lojalnościowy pozyskała już 80 mln użytkowników.

Z szacunków Polskiego Związku Pracodawców Fitness wynika, że największe znaczenie na rynku będą miały placówki nastawione na szeroką rzeszę klientów, oferujące bogaty wachlarz możliwości. To klient wybiera co, kiedy w jakim czasie chce robić. Jeśli chce pływać w nocy na podświetlonym tęczowymi kolorami basenie to już ma takie możliwości i nikogo nie dziwi, że chce się bawić w czasie, kiedy inni śpią albo pracują. Od właścicieli klubów zależy ile będziemy chcieli im za sportowe przyjemności płacić i jak często z nich korzystać.