Z pozoru mogłoby się wydawać, że pracodawcy są w stanie przebierać w kandydatach do zatrudnienia bez żadnych ograniczeń. Teoretycznie na jedną ofertę pracy nadal przypada przynajmniej kilka osób, w praktyce jednak niektórzy pracodawcy mają spore problemy ze znalezieniem pracowników spełniających kryteria zatrudnienia. Należy zaznaczyć, że nie chodzi tu o jakieś specjalnie wygórowane oczekiwania - pracodawcy często skarżą się, że poza kompetencjami, wiedzą i doświadczeniem kandydatom brakuje jeszcze jednego - elementarnej chęci do pracy i stałego rozwoju.

Znajomość angielskiego nie jest już dodatkowym atutem

Kompetencje większości poszukujących pracy nie do końca spełniają oczekiwania potencjalnych pracodawców.

Reklamy
Reklamy

Nie ma co się dziwić. Gdzie młody absolwent miałby zdobyć doświadczenie, które jest już legendarnym warunkiem, jaki stawiają pracodawcy? Na studiach? Problem polega na tym, że studia to nadal nastawienie na teorię, chociaż oczywiście nie można uogólniać. Niemniej praktyka w czasie studiów, jaką oferuje się studentom, z pewnością nie jest do końca tym, czego oczekują potencjalni pracodawcy.

Niektóre młode osoby szukają zatrudnienia już w czasie studiów, słusznie wychodząc z założenia, że liczy się ono nierzadko bardziej niż zdobyta wiedza akademicka. Nie wszyscy jednak mają na takie zatrudnienie szansę. Zainteresowani zdobyciem praktycznych umiejętności zwracają uwagę między innymi na takie atuty, jak np. znajomość języków obcych.

Tyle że język angielski czy niemiecki nie są już w oczach pracodawców językami obcymi - dla nich ich znajomość przez kandydatów do pracy jest tak oczywista, że takiego warunku nie umieszczają już nawet w ogłoszeniach o pracę.

Reklamy

Szansę z pewnością mają osoby biegle posługujące się w Polsce językami stricte niszowymi. I nie chodzi tu wcale o chiński czy japoński. Dużym zainteresowaniem bowiem coraz częściej obdarowuje się osoby biegle władające np. językiem białoruskim czy litewskim.

Kwalifikacje pracowników a oczekiwania pracodawców

Sam dyplom, nawet renomowanej uczelni, nie jest już gwarancją dobrej pracy. Takiej pewności nie daje również znajomość najbardziej popularnych języków obcych. Pracodawcy narzekają, że potencjalni pracownicy - pomimo dobrego przygotowania teoretycznego - nie mają najbardziej potrzebnych zdolności praktycznych. Z drugiej strony na można też się dziwić narzekaniu pracowników i słusznym argumentowaniu, gdzie to doświadczenie mieli niby zdobyć. Nie każdy w czasie studiów ma możliwości, aby niezależnie od nauki podjąć jeszcze zatrudnienie. Aczkolwiek nawet jeśli uda mu się znaleźć jakąś pracę, to stosunkowo rzadko ma ona cokolwiek wspólnego z profilem studiów. A niektórzy do takiej pracy zmuszeni są prozaiczną potrzebą zapewnienia środków na finansowanie nauki i codziennego życia.

Reklamy

Brakuje dobrego rozwiązania. Staże absolwenckie - jakkolwiek pomysł dobry - nie do końca odpowiadają oczekiwaniom pracodawców. Idea słuszna, ale jej realizacja już niekoniecznie. Zamiast umożliwić młodym ludziom zdobycie niezbędnego doświadczenia, staże służą przede wszystkim jako tzw. zapychacze - darmowa siła robocza do najprostszych prac fizycznych i usługowych.

Dziś młodzi ludzie nie mogą już myśleć o samych tytułach i dyplomach. Nierzadko o wiele lepsze niż przeciętny dyplom jest dobre doświadczenie, nawet przy braku należytego wykształcenia. O ile jednak dla prawdziwych specjalistów z pewnością nie zabraknie pracy, to problemem większym niż znalezienie pracy bywa ostatnio pozyskanie właściwego, kompetentnego pracownika.

Źródło: www.rynekpracy.pl #praca #kryzys gospodarczy #społeczeństwo