W gorączce przedwyborczej została przygotowana i przegłosowana ustawa o pomocy dla osób zadłużonych w walutach obcych przeważnie frankowiczów (osób mających kredyty we frankach). Posłowie PO i PSL w nocy z 4/5 sierpnia przegłosowali negatywnie ocenioną przez sejmową KFP (Komisję Finansów Publicznych) poprawkę SLD. Na mocy przyjętej poprawki 90 procent kosztów umorzenia części kredytu frankowicza poniosą banki. Posłowie zgodzili się także, aby ustawa objęła kredyty we frankach na mieszkania do 100 m2 i domki jednorodzinne do 150 m2. Zmiana w pierwotnie zgłoszonej ustawie będzie kosztować banki 22mld złotych zamiast 13 mld złotych. Kto zapłaci za dodatkowe 9 mld zł.?

Kto zapłaci za pomoc frankowiczom?

Po drobnej „korekcie” ustawy pomocowej dla osób mających kredyty w walutach obcych koszty poniesione przez banki wzrosły o 9 mld złotych.

Reklamy
Reklamy

Nikt z posłów nie zastanowił się z czyjej naprawdę kieszeni pójdą te pieniądze. Za pomoc frankowiczom najprawdopodobniej zapłacimy my wszyscy niezadłużeni a mający konta w bankach. Instytucje finansowe prawdopodobnie odbiją sobie stracone pieniądze obniżając oprocentowanie lokat czy podnosząc opłaty za prowadzenie kont. Posłowie przyjęli założenie, że wszystkim klientom nieświadomym zagrożenia, banki „wcisnęły” kredyty we frankach. Dziwne też jest podniesienie metrażu zakupionych nieruchomości. W pierwotnej wersji pomoc miała objąć mniej zamożnych frankowiczów, którzy kupili mniejsze mieszkania czy domy. Teraz ustawa obejmie też tych zamożniejszych, którzy mieli zdolność kredytową pozwalająca na kupno większego lokum. W polskiej konstytucji istnieje zapis o „sprawiedliwości społecznej” i na ten właśnie można by się powołać w ramach ustawy o pomocy dla osób mających kredyty w walutach obcych tyle że… w tym wypadku osoby mniej zamożne które nie miały szans na kredyt zapłacą za pomoc bardziej zamożnym frankowiczom ( statystyki podają że osoby mające kredyty we frankach należą do zamożnej części społeczeństwa).

Reklamy

Taka interpretacja „sprawiedliwości społecznej” jest dość karykaturalna. Patrząc jednak na gorączkę sejmowych ustaw w okresie przedwyborczym żadna decyzja posłów nie może zdziwić.

 

żródło: forbes.pl #system finansowy #frank szwajcarski #finanse