Wysokie #podatki, składki #ZUS i biurokracja powodują, że coraz więcej właścicieli polskich firm myśli o przeniesieniu ich do Wielkiej Brytanii. Internet pełen jest ogłoszeń pośredników pomagających w przenoszeniu firm. Ile rzeczywiście możemy zaoszczędzić na składkach ZUS w Anglii? Jak urzędnicy brytyjscy sprawdzają „realność” działalności firm na terenie Wysp? I czy tak naprawdę sprawa jest taka prosta jak przedstawiają nam pośrednicy zarabiający na przenoszeniu i prowadzeniu wirtualnych przedsiębiorstw.

Jak otworzyć firmę w Anglii?

Zakładając firmę lub rozszerzając zasięg działalności gospodarczej prowadzonej w Polsce na teren Wielkiej Brytanii można zaoszczędzić na niższym VAT – w Anglii to 20% oraz na składkach ZUS.

Reklamy
Reklamy

Dochód wolny od podatku jest wyższy niż w Polsce, bo wynosi 10 tys. funtów. Zakładając działalności gospodarczą na Wyspach zaczynamy od otrzymania National Insurance Number, czyli odpowiednika naszego NIP. Numer NIN dostajemy bezpłatnie, jednak żeby go otrzymać musimy pojawić się w Wielkiej Brytanii wypełnić dokumenty i złożyć je w urzędzie. W dokumentach musimy podać adres naszego zamieszkania w Anglii. Wszystko jest proste, kiedy naprawdę mieszkamy i pracujemy w Wielkiej Brytanii. Problem zaczyna się, kiedy nasza praca jest „wirtualna” i tutaj wkraczają pośrednicy.

Jak działają pośrednicy przenoszący firmy do Anglii?

Pośrednik zarabiający na przenoszeniu firm do Anglii zazwyczaj działają według ustalonego schematu. Zatrudniają fikcyjnie przedsiębiorcę w swojej firmie prowadzonej w Wielkiej Brytanii.

Reklamy

Zazwyczaj na stanowisku marketingowca. Fikcyjny pracownik za fikcyjną prace otrzymuje wynagrodzenie w gotówce (też fikcyjne). Nie wielu przenoszących firmę ma świadomość, że urzędnicy brytyjscy przed przyznaniem numeru NIN dokonują weryfikacji naszych danych np: adresu zamieszkania w Anglii. Bardzo szybko orientują się, że adres zamieszkania podany przez zgłaszającego jest adresem jeszcze kilkunastu innych osób. Dodatkowo odbierając NIN mamy obowiązkowe spotkanie w urzędzie. Tam rozmowa dotyczy m.in. planów, długości i celu pobytu w Anglii. Urzędnicy chcą się umówić na takie spotkanie dzwonią pod podany numer w naszym fikcyjnym miejscu zamieszkania. Kiedy nikt go nie odbiera National Insurance Number nie zostaje przyznany a nasze nazwisko trafia na czarną listę. Angielski NIP jest niezbędny do uzyskania A1, certyfikatu który pozwoli w polskim ZUS przestać płacić składki i podatki. Jeśli go nie dostarczymy to prędzej czy później polskie urzędy upomną się o swoje.

Przenosić czy nie przenosić?

Jeżeli często jesteśmy w Wielkiej Brytanii to przeniesienie tam firmy jest wyjątkowo korzystne.

Reklamy

Kwota wolna od podatku 10 tys. funtów oraz składka na ubezpieczenie społeczne 138 funtów rocznie ( plus 250 rocznie, jeśli prowadzimy własną firmę) pozwala na zaoszczędzenie około 8 tys. złotych już w pierwszym roku działalności w Wielkiej Brytanii. Nie wierzmy jednak w zapewnienia pośredników o możliwości wirtualnego zatrudnienia bez wizyty w Anglii. Urzędnicy brytyjscy doskonale wiedzą o tym sposobie i przy okazji kontroli (takie też się zdarzają) pytają o topografie miasta, bilety autobusowe czy rachunki ze sklepów. Wykrycie oszustwa zamyka nam drogę do prowadzenia działalności gospodarczej w Wielkiej Brytanii. Dlatego też przenosząc swoją firmę do Anglii należy sprawdzić dokładnie pośrednika, przygotować się na odwiedziny Wysp i sumiennie rozliczać się z podatków.

 

źródło: networkmagazyn.pl, onet.pl #emigracje