O kryptowalutach powiedziano i napisano już wiele. Nierzadko usłyszeć czy przeczytać można było o legendarnych fortunach, jakie powstały dzięki wirtualnym pieniądzom. Nie rzadziej można też było przekonać się, że dla osób nierozeznanych w tematyce bitcoina i innych kryptowalut, nie znających realiów specyficznego rynku handlu tym narzędziem, bitcoin stał się przysłowiową pętlą na szyi. W dalszym ciągu trwają też spory, czy bitcoin jest walutą, czy nią nie jest. Niektóre kraje już jakiś czas temu uznały bitcoin za walutę, w innych cały czas trwają prawne przepychanki. A bitcoin rozwija się i zyskuje coraz szersze rynki i coraz większą ilość zwolenników.

Reklamy
Reklamy

Płatności bitcoinem w normalnych sklepach - to całkiem nieodległa perspektywa

Z pewnością akceptacja płatności kryptowalutami byłaby dla sklepikarzy atrakcyjna. Brak prowizji, błyskawiczne transakcje i brak niezbędnych urządzeń i terminali powodują, że coraz większa ilość właścicieli punktów handlowych zastanawia się nad akceptacją płatności bitcoinem. Z pewnością na wdrożeniu płatności bitcoinami można zatem wiele zaoszczędzić, ale czy to nie jest zbyt duże ryzyko? Wiadomo przecież powszechnie, jak wielkim wahaniom kursu podlega ta waluta. Spektakularne wzrosty wartości przeplatają się ze spadkami, a sam kurs bitcoina może zmienić się o kilkanaście procent dosłownie w ciągu kilku godzin.

Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom i zainteresowaniu tą tematyką, powstało już w Polsce kilka firm, które zamierzają promować wśród polskich sklepikarzy i usługodawców płatności bitcoinami.

Reklamy

Firmy te gwarantują, że z wdrożeniem płatności kryptowalutą nie będzie wiązało się żadne ryzyko gwałtownych wahań kursu. O ile jednak przekonać sklepikarza będzie relatywnie łatwo, to problemy mogą dotyczyć uświadomienia społeczeństwa i poszerzenia wiedzy o kryptowalutach oraz zachęcenia obywateli do płatności bitcoinem. Waluta ta jest czysto abstrakcyjna - nie da się jej dotknąć, to ciąg znaków, zapisany w odpowiednim systemie. Niektórzy, nie widząc twardego pieniądza czy banknotu, tracą zaufanie, a przekonanie to niełatwo będzie wyplenić.

Cóż, kiedyś abstrakcją były płatności kartami, obecnie są one tak powszechne, że już w nikim nie budzą zdziwienia i nieufności. Z bitcoinem może być podobnie.

Gdzie kupić bitcoin i gdzie nim płacić

Z pewnością bitcoin najłatwiej jest kupić w specjalnych kantorach internetowych. Problemem może być przeliczanie tej waluty. Ludzie przyzwyczajeni są do tego, że najmniejszą jednostką rozliczeniową w polskiej walucie jest grosz, czyli 0,01 zł. Tymczasem internetowe transakcje odbywać się mogą na poziomie płatności np.

Reklamy

0,0024 BTC (to oficjalny skrót bitcoina).

Co więcej, przyszłość bitcoina rysuje się szczególnie korzystnie tam, gdzie w grę wchodzą transakcje międzynarodowe. Odpadają kursy, związane z przewalutowaniem, prowizjami banków i kantorów itp. Łatwiej będzie też płacić bitcoinem za granicą (o ile ta waluta dostatecznie się rozpowszechni).

Wydaje się, że w rozwoju bitcoinowi nie przeszkodzi brak rozwiązań prawnych i uznania go w Polsce za pełnoprawną walutę. Dla Ministerstwa Finansów bitcoin nie jest walutą, a swego rodzaju umową barterową. Ważne natomiast, że nie pojawiły się też przepisy, które w jakikolwiek sposób ograniczałyby możliwość korzystania z tej kryptowaluty.

Już teraz powoli płatności bitcoinami wkraczają do polskich sklepów (obecnie bitcoina jako walutę płatniczą akceptuje w Polsce kilkanaście podmiotów, głównie kawiarni). W przyszłości w bitcoinie można będzie pewnie zaciągać kredyty i pożyczki walutowe. Pamiętać jednak należy o ryzyku. W tym zakresie bitcoin niczym nie będzie różnił się np. od franka. A o płacz i rozdzieranie szat po znacznym wzroście czy spadku wartości bitcoina można będzie winić jedynie siebie.

źródło: polskieradio.pl, bitcoin.pl #Internet #system finansowy #finanse