Jak podaje Money.pl, Bank Światowy 23.07.2015 poinformował, że udzielił Polsce kolejnej pożyczki w wysokości 912,7 mln euro. Na przykładzie Grecji widzimy, że pożyczki łatwo jest brać, problem zaczyna się dopiero, gdy trzeba je spłacać.

Zadłużeni na amen

#Platforma Obywatelska chwali się dziś, że Polska jest zupełnie inna, niż wtedy, kiedy PO obejmowała władzę prawie osiem lat temu. Pod jej rządami wybudowano liczne stadiony, Orliki, dydaktyczne place zabaw dla dzieci i hale pokazowe. Stworzono rozliczne drogi rowerowe i pobudowano autostrady. Problem jednak w tym, że wszystko to zrobiono na kredyt, czyli naprawdę dopiero przyjdzie nam za to zapłacić.

Reklamy
Reklamy

Co więcej, z pożyczek i dotacji unijnych nie tworzono środków trwałych, które następnie przynosiłyby zysk. Wręcz przeciwnie, PO dostarczyło nam liczne skarbonki bez dna, do których trzeba dopłacać. Utrzymanie stadionów, hal, dróg rowerowych i parków tematycznych kosztuje znacznie więcej, niż przynosi zysków. Jak podaje Gazeta Prawna.pl, planowano, że środki unijne podniosą PKB kraju o 1,1 proc. tymczasem podniosły zaledwie o 0,4 proc. Jest to efekt przeznaczania pieniędzy unijnych na inwestycje, które nie przynoszą zysków, ale generują koszty.

Smutne statystyki

Przez to że widzimy dookoła nas wiele nowych obiektów budowanych na kredyt, niektórym może być trudno odpowiedzieć na pytanie, czy sytuacja ekonomiczna Polski jest dobra czy zła. Najlepiej więc posłużyć się suchymi danymi GUS.

Reklamy

Według GUS, poniżej ustawowej granicy ubóstwa żyje w Polsce dwa i pół miliona ludzi. Ustawowa granica ubóstwa to zaledwie 542 zł miesięcznie na osobę samotną i 456 zł na osobę w rodzinie. Z tego wniosek, że dwa i pół miliona Polaków musi żyć za około 500 złotych miesięcznie, co wydaje się wręcz urągać ludzkiej godności. Według danych GUS, 500 tys. dzieci nie dojada, a 450 tys. nie ma wszystkich podręczników szkolnych. 600 tys. dzieci nie korzysta z pełnego zakresu usług dentystycznych z powodu biedy. Żeby zrozumieć, gdzie na tle Europy plasuje się Polska, trzeba nadmienić, że aż 5 polskich regionów należy do pierwszej dwudziestki najbiedniejszych regionów Europy.

Rozwarstwienie społeczne niszczy Polskę

Po przytoczeniu tych dobitnych danych, czytelnika może dziwić, dlaczego część Polaków ma problem z stwierdzeniem, czy w kraju istnieje dobra czy też zła sytuacja gospodarcza. Jest tak dlatego, że w Polsce są też ludzie zamożni, którzy pomimo przytoczonych tu statystyk funkcjonują całkiem nieźle. Smutne jest jednak, że duża część społeczeństwa nie skorzystała na zmianach, jakie zaszły w naszym kraju.

Źródło: for.org.pl #system finansowy