PKP Energetyka to spółka wpisana do rejestru przedsiębiorstw o szczególnym znaczeniu strategicznym i jako taka nie powinna podlegać prywatyzacji. Przedsiębiorstwa znajdujące się w wykazie cechuje bowiem wartość znacznie wybiegająca poza ich potencjalną cenę. PKP Energetyka jako jedyny dostawca zasila kolej prądem o napięciu 3kV, a także utrzymuje i modernizuje urządzenia trakcji kolejowej. Około 70% sprzedawanej przez PKP Energetyka energii zasila odbiorców pozakolejowych. Ponadto, spółka strzeże tajemnicy państwowej w postaci systemu awaryjnego zasilania na wypadek sytuacji kryzysowych. Dlatego nawet jeśli jej akcje sprzedawano by na giełdzie, to i tak pakiet większościowy bezsprzecznie powinien pozostać w rękach Skarbu Państwa.

Reklamy
Reklamy

W związku z powstałą sytuacją politycy PiS pytają, dlaczego PO działa na szkodę państwa. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju odpowiada, że w wyniku długotrwałych analiz podjęto decyzję o sprzedaży bezpośredniej spółki PKP Energetyka, gdyż gwarantuje to zachowanie bezpieczeństwa energetycznego kolei. Wobec tego szef klubu PiS oraz poseł Tchórzewski zawiadomili prokuraturę. Zwrócili się o szczegółowe zbadanie, czy w tej sprawie były wywierane naciski, oraz czy procedura sprzedaży jest prowadzona w sposób prawidłowy. Do ministra infrastruktury apelują natomiast, aby nie zatwierdzał transakcji. Utrata kontroli nad PKP Energetyka to również utrata kontroli nad jej dalszymi losami, w tym - nad ewentualną odsprzedażą innym (nawet wrogim) podmiotom wyłącznie z chęci zysku.

Reklamy

Zwyciężył kapitał zakładowy w wysokości 5 tys. zł

Zakupem były zainteresowane, między innymi, stabilne finansowo, bogate firmy, takie jak PGE, Tauron, Enea i Energa, ale wygrał luksemburski fundusz CVC Capital Partners, który poręczył za Caryville Investments jako kupującego. W Krajowym Rejestrze Sądowym 09.02.2015 roku dokonano wpisu, zgodnie z którym Caryville Inwestments jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, a wszystkie udziały o wartości 5 tys. zł należą do Vistra Shelf Companies Sp. z o.o. (wpisanej do KRS pod tym samym adresem, działającej od 2004 r.). Prezesem Caryville jest Christian Guy Gaunt. Jak podaje portal W Gospodarce, Christian Guy Gaunt był członkiem rad nadzorczych 421 spółek, a obecnie - tylko ponad 150.

Kto zapłaci rachunek?

CVC jest funduszem inwestycyjnym, zarządzającym kapitałem pochodzącym z Ameryki, Azji, Bliskiego Wschodu i Europy, należącym do ponad 300 inwestorów. CVC prawdopodobnie przekaże Caryville pieniądze na zakup PKP Energetyki. To będzie pożyczka, którą następnie trzeba będzie spłacić.

Reklamy

W jaki sposób? PKP samodzielnie zarobi na spłatę, zaciągnie na ten cel kredyt lub zostanie podzielona na intratne kawałki i rozsprzedana w częściach z wielokrotnym zyskiem. Brak nadzoru państwa nad dalszymi losami PKP Energetyka to zagrożenie możliwością odsprzedania organizacjom przestępczym lub terrorystycznym, które w ten sposób zyskałyby kontrolę nad wszystkim, co się wiąże z polską trakcją kolejową. Dodajmy, że tory kolejowe dochodzą do jednostek wojskowych, hut, kopalń i wielu innych strategicznych miejsc na mapie Polski. #finanse publiczne #Ewa Kopacz #Platforma Obywatelska

Będą protesty?

Centrale związków zawodowych domagają się od premier Ewy Kopacz, aby wstrzymała sprzedaż PKP Energetyka. Wielką wątpliwość wzbudził fakt, że ze związkami zakładowymi porozumienie zawierał właśnie Caryville Investments, niebędący własnością CVC. Pracownikom zagwarantowano utrzymanie układów zbiorowych pracy, uprawnień i gwarancji pracowniczych, podnoszenie kwalifikacji i inwestycje w rozwój osobisty, a także premie prywatyzacyjne. Gwarancje mają obowiązywać do końca 2019 r. Jeśli rząd nie podejmie rozmów z pracownikami PKP Energetyka, to 1 sierpnia rozpoczną się protesty, polegające na blokowaniu linii przesyłowych.


Źródła: wpolityce.pl, Rynek Kolejowy, wnp.pl, money.pl, wgospodarce.pl