Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów jest tak zwany "wielki kryzys argentyński" z roku 2001 i 2002. Eksperci upatrują jego przyczyny przede wszystkim we wprowadzeniu systemu izby walutowej i sztywnego kursu waluty do dolara, która wymieniana była 1:1. Rozwiązanie to miało na celu zwiększenie zaufania zagranicznych partnerów i ustabilizowaniu gospodarki. Początkowo izba walutowa spełniała oczekiwania i udało się dzięki niej przezwyciężyć hiperinflację, która w roku 1990 wynosiła 2314%, a w roku 1998 spadła do poziomu 0,9%. W dłuższej perspektywie waluta Argentyny stała się jednak mało odporna na spadki walut najbliższych partnerów handlowych w regionie.

Reklamy
Reklamy

Kryzysy walutowe w kraju nastąpiły dość szybko na zasadzie domina: w 1995 roku był to efekt sytuacji w Meksyku, zaś w 1998 - w Brazylii. Ten drugi kryzys okazał się dla finansów Argentyny zabójczy. Ostatecznie wszystkie kraje, które w 1991 roku utworzyły strefę wolnego handlu Mercosur, a więc: Brazylia, Argentyna, Paragwaj i Urugwaj, stały się dla siebie ciągnącymi na dno topielcami - Argentyna zbankrutowała w 2002 roku, a dwa ostatnie państwa ogłosiły bankructwa w roku 2003. Trzeba jednak zauważyć, że Argentyna w dłuższej perspektywie dostrzegła też plusy ogłoszenia niewypłacalności. Uwolnienie kursu peso wywołało najpierw gwałtowny spadek wartości pieniądza i spadek PKB, lecz w kolejnych latach dało ogromne wzrosty, spowodowane wysoką konkurencyjnością eksportu. To właśnie w tym kierunku wydają się z nadzieją spoglądać Grecy.

Reklamy

Szybka reakcja w państwach bałtyckich

W naszym regionie, poza toczącą wojnę Ukrainą, tak drastycznych przykładów w ostatnich latach jeszcze nie było, choć kryzys światowy wpędził w poważne problemy choćby kraje bałtyckie. Stało się tak również za sprawą utrzymywania sztywnych kursów walutowych. W latach 2008-2009 dobrze rozwijające się gospodarki Litwy, Łotwy i Estonii zanotowały gwałtowne spadki, a ich dług publiczny wzrósł prawie dwukrotnie. Szybkie i zdecydowane cięcia wydatków pozwoliły na ustabilizowanie sytuacji i powolne wyjście z recesji.

Węgry na przekór wszystkim

Inaczej z kryzysem postanowiły walczyć Węgry, które dokonują od kilku lat odważnych eksperymentów finansowych. Gdy 2008 roku rząd premiera Gyurcsány'ego pozyskał 20 miliardów Euro pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego spłata zobowiązania wobec MFW została powiązana z nakazem cięć budżetowych i prywatyzacji dla stojących na krawędzi bankructwa Węgier. Jednak po przejęciu władzy przez Viktora Orbana wydarzyła się rzecz niecodzienna: Węgrzy nie wykorzystali całej przydzielonej kwoty, ponadto przedterminowo oddali do MFW pożyczone 7,5 miliarda Euro. Następnie podziękowali za jakąkolwiek pomoc wypraszając z kraju przedstawicieli Funduszu. Nowy premier od początku nie ukrywał, że ma własny pomysł na wyciągnięcie kraju z finansowych tarapatów. Zamiast wprowadzenie dodatkowych obciążeń obywateli Orban nałożył wysokie podatki na zagraniczne koncerny inwestujące w jego kraju, jednocześnie konsekwentnie zmniejszając podatki dla Węgrów i rodzimych przedsiębiorstw. Dziś Viktor Orban triumfuje, a rację przyznaje mu już nawet Międzynarodowy Fundusz Walutowy. MFW w swoich ostatnich tegorocznych raportach wskazuje na spadek długu publicznego Węgier i chwali węgierski rząd za skuteczność w walce z kryzysem.

źródła: Łukasz Kubicki: "Kryzysy walutowe w dobie globalizacji na przykładzie Argentyny" w "Przemiany i perspektywy polskiej gospodarki w procesie integracji z gospodarka światową" pod red. K. Piecha i G. Szczodrowskiego, Instytut Wiedzy Warszawa 2002; www.imf.org - International Monetarny Fund (sprawozdania I-V 2015) #Unia Europejska #system finansowy #Grecja