Każdy pracujący i prowadzący działalność gospodarczą ma obowiązek opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. Wpłacane przez nas kwoty zasilają różne fundusze, między innymi - fundusz emerytalny i fundusz rentowy. Dlatego w razie pogorszenia się stanu naszego zdrowia w stopniu uniemożliwiającym dalsze wykonywanie pracy, możemy otrzymywać rentę. Zdarza się jednak, że rencista umiera. Co dzieje się z jego pieniędzmi, skwapliwie składanymi na poczet przyszłej emerytury, skoro jej nie doczekał?

Jak ZUS kasuje konta zmarłych rencistów

Zdarza się, że osoba niepełnosprawna umiera nie osiągnąwszy wieku emerytalnego.

Reklamy
Reklamy

Przez lata gromadziła (wirtualny) fundusz, gwarantujący wypłatę przyszłej emerytury. Pieniądze te znikają razem z subkontem zmarłego rencisty, pomimo iż powinny zostać przekazane na fundusz rentowy. Cezary Mech (były wiceminister finansów, badający sprawozdania finansowe #ZUS) szacuje, że ZUS rocznie poddaje w ten sposób anihilacji około 7-10 miliardów złotych. O tyle mógłby być niższy deficyt funduszu rentowego, a nie jest. Ponadto, nie ma jak dotąd oficjalnej informacji o tym, dokąd są przekazywane znikające składki. Można jedynie przypuszczać, że zasilają budżet państwa - i to jest jedno z najmniej trudnych do przyjęcia przypuszczeń.

Inne niewygodne pytania

Wysokość emerytury jest obliczana na podstawie kwoty zgromadzonych na wirtualnym koncie środków i przewidywanej liczby lat dalszego życia emeryta.

Reklamy

W Polsce nie ma zwyczaju dziedziczenia świadczeń, dlatego np. wdowa lub wdowiec nie może jednocześnie pobierać dwóch emerytur - własnej i zmarłego małżonka. Czy pozostałe składki emerytalne zmarłego emeryta, które miały mu gwarantować dalszą wypłatę świadczenia także są kasowane razem z jego kontem?

Skutki wyprowadzania pieniędzy z ZUS

Najbardziej dotkliwym dla nas skutkiem postępowania ZUS ze składkami zmarłych ubezpieczonych, jest podnoszenie wysokości składek na ubezpieczenie rentowe. Konieczność podwyżek zawsze jest uzasadniana brakiem pieniędzy na płynne finansowanie coraz większej liczby świadczeń dla rencistów. Trudno w to uwierzyć, ponieważ jednocześnie z wyprowadzaniem naszych składek w niewiadomym kierunku, ZUS coraz bardziej zaostrza kryteria przyznawania rent. Deficyt może jednak nadal rosnąć, wziąwszy pod uwagę wydłużenie wieku emerytalnego i tym samym - większe prawdopodobieństwo skorzystania z renty przez potencjalnego ubezpieczonego.

Co zrobić?

Pomysłowość Polaków przekracza granice wyobraźni. Znani jesteśmy z tego, że potrafimy sobie poradzić w każdej, dowolnie trudnej lub absurdalnej sytuacji. Podobnie rzecz się ma ze znikającymi z ZUS składkami. Pojawiły się pomysły, aby na złość ZUS-owi żyć do setki i umierać wyłącznie ze starości. Wówczas ZUS nie będzie miał czego z naszych kont emerytalnych umarzać. Dzisiaj ZUS bywa wprost nazywany Zakładem Utylizacji Składek. #finanse publiczne #skandal

Źródła: pox.pl, se.pl, niezalezna.pl, dziennik.com