Koncepcja organizowania przetargów i zamówień publicznych jest bez wątpienia słuszna. Z jednej strony chodzi o to, aby do publicznych pieniędzy i kontraktów miały dostęp wszystkie zainteresowane firmy, aby można było za ich usługi zapłacić taniej i aby zapewnić transparentność wydawanych środków publicznych.

Tymczasem założenia ustawowe sobie, a życie sobie. Jak pokazuje praktyka, skala korupcji i "przekrętów" przy zamówieniach publicznych i przetargach w Polsce jest ogromna.

Korupcja przy zamówieniach publicznych to niemal standard

Europejski Urząd do spraw Zwalczania Nadużyć Finansowych szacuje, że zjawisko korupcji i przestępczości gospodarczej pojawia się niemal w przypadku co czwartego organizowanego w Polsce przetargu.

Reklamy
Reklamy

O tym, jak wielka jest to skala można przekonać się, analizując chociażby wartość zamówień publicznych i przetargów - w ostatnich latach w Polsce w ramach zamówień publicznych wydano około 160 miliardów złotych.

Zaznaczyć należy, iż wymieniona kwota dotyczy jedynie najbardziej spektakularnych zamówień publicznych na poziomie ministerialnym i rządowym, ich łączna kwota na poziomie samorządów lokalnych jest nie do oszacowania. Niestety nie do oszacowania jest również ilość przetargów, jakie zostały "ustawione" za korzyści majątkowe, biznesowe i polityczne.

A jak wygląda kwestia ścigania osób, które będąc odpowiedzialnymi za zamówienia publiczne i przetargi w Polsce, same nierzadko przyjmowały korzyści majątkowe? Okazuje się, że "biorąc w łapę" przy organizacji przetargów, nie ma się czego bać.

Reklamy

Więzienie za łapówki przy przetargach? Nie w Polsce

W ciągu ostatniego dziesięciolecia, od 2005 roku, zaledwie w 37 przypadkach korupcji i działań przestępczych przy organizacji przetargów publicznych, sprawa trafiła do sądu. Nie oznacza to oczywiście szybkiego skazania i pociągnięcia do odpowiedzialności czynnych i biernych łapówkarzy. Procesy w sądach ciągną się wiele lat, sędziowie nie za bardzo orientują się w realiach biznesowych, a sami oskarżeni, korzystając ze znajomości i układów, potrafią skutecznie torpedować swoje procesy sądowe.

Oczywiście winę za taki stan rzeczy ponoszą też po równo system przetargów publicznych i przepisy. Ściga się bowiem urzędników za inwestycje rzędu kilkaset złotych, podczas, gdy wielomilionowe inwestycje nawet nie podlegają stosownym kontrolom. A dopóki system kontroli będzie działał wybiórczo, dopóty zamówienia publiczne i przetargi w Polsce będą jednym wielkim polem do nadużyć i niejasnych interesów.

Przez nieszczelny system zamówień publicznych przeciekają miliardy euro.

Reklamy

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że pieniądze publiczne każdy traktuje, jak nie swoje. Tymczasem wydawanie tych pieniędzy poprzez zamówienia publiczne i przetargi służyć ma przede wszystkim poprawie standardów życia obywateli. Jak to wygląda w praktyce, niestety wszyscy wiemy.

Na szybką poprawę sytuacji zamówień publicznych w Polsce nie ma co liczyć. Bez stosownych uprawnień, a przede wszystkim wsparcia finansowego i osobowego, Urząd Zamówień Publicznych po prostu nie może być skuteczny.

Źródło: forsal.pl, gazetaprawna.pl #finanse publiczne #kryzys gospodarczy #system finansowy