Polskie kopalnie stawiane są w stan likwidacji, rozdrabniane na spółki i wyprzedawane jako kompletnie nierentowne. Zarobkami górników straszy się Polaków, doprowadzając do nieporozumień i grubej wymiany słów. Napuszczenie Polaków na górników w krótkim czasie spowodowało szerokie społeczne przyzwolenie na rzekomą restrukturyzację kopalń, w praktyce oznaczającą ich likwidację. Węgiel wydobyty w polskich kopalniach zalega na hałdach milionami ton, sprowadzamy tani, choć energetycznie gorszy węgiel z zagranicy, a premier Kopacz z uśmiechem na ustach podpisuje pakiet klimatyczny, wpychając ojczyznę na ścieżkę dekarbonizacji.

Emisja CO2 i odnawialne źródła energii

Pakiet klimatyczny zakłada czterdziestoprocentową redukcję emisji dwutlenku węgla w elektroenergetyce do 2030 r.

Reklamy
Reklamy

Jednocześnie podniesiona została cena zakupu pozwoleń na emisję do 30 euro za tonę. Energia powinna w 27% pochodzić ze źródeł odnawialnych. Polskę czeka, więc niebagatelny wydatek na modernizację i nowe inwestycje w przemyśle elektroenergetycznym oraz stałe zakupy pozwoleń na emisję CO2.

Złoża węgla w Orzeszu

W 2012 r. Główny Geolog kraju zatwierdził szacowane na 1,2 mld ton złoża węgla w Orzeszu. Kopalnia będzie fedrowała od 700 do 1200 m w głąb ziemi. Około 60% węgla w złożu Orzesze to węgiel koksujący. Niemiecka firma HMS Bergbau docelowo planuje zatrudnić około 800 osób, choć początkowo obiecywano utworzenie 1500 miejsc pracy. Kopalnia powstaje w oparciu o istniejący już szyb, co znacząco zmniejszyło koszty inwestycji. Wydobycie ma sięgnąć 3 milionów ton węgla rocznie.

Reklamy

Warto dodać, że kopalnię chciał wybudować Kulczyk, jednak jego spółkę wykupiła HMS Bergbau. Firma działa w branży węglowej od ponad trzydziestu lat, posiada kopalnie w Indonezji i RPA. Kopalnia w Orzeszu ma się przyczynić do zmniejszenia zapotrzebowania na węgiel importowany.

Węgiel jeszcze przez długie lata będzie stanowił podstawowe źródło energii

Węgiel nie jest surowcem niewyczerpalnym. Wszyscy wiemy, że kiedyś jego pokłady zwyczajnie się skończą. Możliwe zresztą, że nigdy nie wydobędziemy go tyle, ile byśmy sobie życzyli, ponieważ im głębiej trzeba zejść pod ziemię, tym drożej kosztuje eksploatacja złoża. Temperatura poniżej 1000 m jest na tyle wysoka, że trzeba chodniki klimatyzować. Rośnie też poziom metanu i pojawia się potrzeba wydajniejszej wentylacji oraz zabezpieczeń. Za kilkadziesiąt lat nikogo już nie będzie stać na zakup coraz droższego węgla, dlatego jego wydobycie zostanie po prostu wstrzymane, o ile górników nie zastąpią inteligentne maszyny. Natomiast pokłady węgla brunatnego mają się wyczerpać w ciągu najbliższych 20 lat.

Reklamy

Zatem niezależnie od tego, że Niemcom opłaca się budowa kopalni w Polsce - trzeba już teraz zacząć bardzo intensywnie poszukiwać możliwości czerpania energii z innych źródeł, rejestrować patenty, udoskonalać technologie i zapobiegać przejęciom polskich kopalń przez obcy kapitał.

źródło: dw.de, Gazeta Wyborcza, Orzesze.pl, wmeritum.pl #finanse publiczne #kryzys gospodarczy #górnictwo