Szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Dominique Strauss-Kahn nie zasuguje na miano alfonsa i nie był stręczycielem. Owszem, bywał na libertyńskich wieczorach we francuskim Lille, Brukseli, Paryżu i Waszyngtonie, ale ich nie organizował. I nie inicjował, a przynajmniej nie dał się na tym złapać. Sąd w Lille uniewinnia byłego szefa IMF i oddala od niego groźbę 10 lat więzienia oraz 1,5 mln euro kary.

Sprawa, która właśnie zakończyła się we Francji była jedną z najgłośniejszych spraw obyczajowych w świecie finansów i dotyczących spraw obyczajowych. Właściwie to była najgośniejszą sprawą obyczajową od lat ocierającą się o świat wielkiej finansjery.

Reklamy
Reklamy

W dwóch równie głośnych, kolejnych w nieformalnym rankingu skandali obyczajowych światowej finansjery, pierwszą rolę również pełnił nieposkromiony Strauss-Kahn, oskarżany o promowanie kochanki oraz o gwałt na pokojówce. Kochanka (była już) robi karierę w międzynarodowych instytucjach finansowych, pokojówka zaś już nie jest pokojówką, lecz rentierką i żyje z pieniędzy, które w ramach ugody zapłacił jej Dominique Strauss-Kahn.

- To nie były żadne orgie – tłumaczył przed sądem Strauss-Kahn, kiedy pytano go o jego obecność na mocno alkoholowych imprezach z udziałem policjantów, adwokatów, finansistów i biznesmenów oraz zawsze dwukrotnie większej liczbie prostytutek, najczęściej bardzo młodych, różnch ras i kolorów skóry, różnego pochodzenia, obowiązkowo zawsze zdrowych i gotowych na największe dziwactwa.

Reklamy

-

To były sesje rekreacyjne

, w których, owszem, brałem udział w ramach relaksu w czasie ratowania świata przed skutkami ogólnoświatowego kryzysu finansowego – wyjaśniał. - O tym, że w imprezach biorą udział prostytutki, nie wiedziałem. Myślałem, że to dziewczęta, które również chcą się zrelaksować.

 

Sędzia Bernard Lemaire, przyznaje, że dowodów na inicjowanie przez szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego tych głośnych orgietek nie ma. Nie można więc przypisywać mu roli inicjatora imprez. - On po prostu korzystał z grupowychh usług seksualnych – uważa sędzia. I dodaje, że cokolwiek złego Strauss-Kahn zrobił w związku ze swoją rozbuchaną seksualnością, można to potępiać wyłącznie w kategoriach moralnych.

Afera, której finał nastapił właśnie przed francuskim sądem, była 'kropką nad i' planów finansisty robienia kariery politycznej i kandydowaniu na fotel prezydenta Francji. Zanim wybuchła, ale już po procesie z pokojówką oraz skandalu z kochanką-podwładną, Strauss-Kahn był faworytem przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2012 roku.

Reklamy

Wśród uniewinnionych w zakończonym właśnie procesie znalazł się również właściciel domów publicznych w Belgii Dominique Alderweireld, znajomemu szefa MFW, któremu groziły dwa lata więzienia oraz grzywna w wysokości 10 tys. euro.

Proces trwał trzy tygodnie i rozpoczął się wnioskiem o uniewiennienie dla Strauss-Khana złożonym przez obronę (co naturalne) oraz... wycofaniem oskarżeń przez prokuraturę francuską, która uznała, że nie da się udowodnić, że Strauss-Kahn wiedział, że kobiety uczestniczące w spotkaniach to prostytutki.

Romans z podwładną Piroską Nagy z 2008 roku skończył się zwolnieniem jej z MFW z niezasłużenie wysoką odprawą. Za romans najbardziej znany finansista świata przeprosił, ale zaprzeczył, że nadużył swojej władzy. W 2011 roku francuska dziennikarka Tristane Banon oskarżyła Strauss-Kahna o próbę gwałtu w 2003 roku podczas przeprowadzania wywiadu – śledztwo umorzono. W 2011 roku Dominique Strauss-Kahn został zatrzymany w Nowym Jorku pod zarzutem napaści seksualnej na hotelową pokojówkę. Rok później zawarł z pokojówką ugodę, na mocy której wypłacił jej 1,5 mln dolarów odszkodowania w gotówce. #ekonomia Warszawa #VaBanque