Znowelizowano na prędce ustawę o lasach, wymuszając na firmie Lasy Państwowe regularne, cokwartalne wpłaty na konto ministra właściwego do spraw środowiska w kwotach odpowiadających 2% przychodów ze sprzedaży drewna. Na lata 2014-2015 wpłatę ustalono kwotowo - po 800 mln zł w każdym roku. Jaki cel przyświecał tym zmianom?

Pomysł na przykręcenie śrubki dobrze prosperującej firmie

Pieniądze wpłacane przez Lasy Państwowe stanowią dochody budżetu państwa. Problem w tym, że przychody to nie to samo co dochody. Dochód obliczamy przez odjęcie kosztów uzyskania od kwoty przychodu. Przychód jest wartością wszystkich wpływów.

Reklamy
Reklamy

Jeśli przychód będzie równy kosztom uzyskania to dochód wyniesie 0, ale może się zdarzyć, że przychód będzie mniejszy niż koszty uzyskania i wtedy mówimy o stracie. Państwo opodatkowało więc wszystkie wpływy firmy Lasy Państwowe powstałe ze sprzedaży drewna, niezależnie od tego, czy ich wysokość pozwoli na osiągnięcie dochodu.

Pomysł opodatkowania Lasów Państwowych wypłynął niedługo po tym, jak Lasy Państwowe w 2013 roku chciały kupić spółkę Polskie Koleje Linowe. Kiedy z listy potencjalnych inwestorów odpadła słowacka firma, w grze pozostały jeszcze tylko Polskie Koleje Górskie SA (ponad 90% kapitału luksemburskiego), z którą Lasy Państwowe ostatecznie przegrały. Zdaniem leśników, minister środowiska sięgnął po pieniądze Lasów Państwowych na prośbę ministra finansów. Uzyskane środki mają być wykorzystywane przy budowie dróg lokalnych oraz w celu zmniejszenia deficytu budżetowego.

Reklamy

Jak nie kijem to pałką

Jakby tego było mało, pod koniec ubiegłego roku w Sejmie rozegrała się dramatyczna walka o polskie lasy. Usiłowano bowiem pod osłoną nocy przeforsować szkodliwy zapis konstytucyjny, który w razie jego uchwalenia dałby możliwość sprzedaży polskich lasów w przypadkach "określonych w ustawie". Pomysłodawcom zabrakło jedynie pięciu głosów do pełnego sukcesu. Prawie nie mieści się w głowie, że ktoś mógłby się lekką ręką pozbyć naszych lasów, zwłaszcza że na terenach leśnych znajdują się pokłady węgla kamiennego i brunatnego, gaz łupkowy, piasek i żwir oraz inne bogactwa naturalne. Premier Ewa Kopacz w lutym zaprzeczała, jakoby koalicja PO-PSL miała zakusy na prywatyzację lasów, pomimo iż kontrowersyjny zapis był pomysłem posła PSL, a zdaniem niektórych posłów PO całkowite uniemożliwienie przekształceń własnościowych lasów byłoby błędem.

Słynny portal Wikileaks opublikował notatkę ze spotkania z polskimi politykami, sporządzoną przez byłego ambasadora USA Victora Ashe`a.

Reklamy

Wynika z niej, że ówczesny premier Donald Tusk oraz Bronisław Komorowski (wówczas marszałek Sejmu) chcieli zmusić niektórych ministrów, aby ich resorty dołożyły się do należności za mienie skonfiskowane Żydom w czasie II wojny światowej oraz w okresie komunizmu. Składka miałaby pochodzić ze sprzedaży majątku Skarbu Państwa, w tym lasów.

Nie udało się wprowadzić w życie szkodliwych przepisów i sprywatyzować lasów. Czy równie szkodliwy podatek w wysokości 2% wartości przychodu ze sprzedaży drewna pogrąży Lasy Państwowe finansowo na tyle, że likwidacja firmy lub jej sprzedaż za symboliczną złotówkę stanie się koniecznością, a prywatyzacja lasów (około ⅓ powierzchni Polski) - faktem? Realne obciążenie dochodu Lasów Państwowych tym podatkiem może wynosić nawet 80-90%.

Źródła: dziennik Polski, Newsweek, Niezależna, Na Temat, wmeritum.pl, onet.pl, 300polityka.pl #finanse publiczne #Platforma Obywatelska