Jeśli posiadasz kredyt we franku, z pewnością należysz do grona kilkuset tysięcy osób, które w ostatnich miesiącach nie mogły spać spokojnie. Drastyczny wzrost wartości franka szwajcarskiego w stosunku do polskiego złotego skutkował dla kredytobiorców znacznym zwiększeniem wysokości rat i realnego zadłużenia. Wielokrotne negocjacje z bankami, straszenie pozwami zbiorowymi za kredyty w walucie szwajcarskiej, które zostały udzielone rzekomo bez stosownych informacji i wyjaśnień o ryzyku, zapowiedzi polityków wszelkiej maści - wszystkie te rozpaczliwe działania do dnia dzisiejszego nic nie dały. Na chwilę obecną brak jest skutecznego rozwiązania problemu kredytu we frankach szwajcarskich.

Kurs franka i wzrost raty - nie taki straszny, jak go malują?

Przede wszystkim nie ma co panikować i wylewać kolejnych łez. Jeśli kilka lat temu zaciągając kredyt hipoteczny nie przewidziałeś tego, że taki kredyt kosztować Cię będzie znacznie więcej niż kredyt w walucie, w której zarabiasz. Jeśli niesiony popularnością kredytu we franku nie zastanowiłeś się nad tym, że kurs tej waluty w każdej chwili może się zmienić, teraz już za późno na użalanie się i rozpamiętywanie.

Pierwszy krok, jaki musisz poczynić, to oszacowanie strat. Ustal maksymalnie precyzyjnie, "ile jesteś do tyłu" i sprawdź, jak bardzo wzrosły twoje miesięczne raty kredytu. To ważne, bo o ile w mediach słyszysz, że kurs franka szwajcarskiego podrożał o np. 20 proc, to już niekoniecznie musi to liniowo przekładać się na wysokość twojej raty kredytowej. Ustal, jaką część twojego budżetu domowego stanowić będzie rata kredytu we franku szwajcarskim i czy jesteś w stanie stabilnie i regularnie takie raty spłacać.

Bardzo ważna rzecz - nawet, jeśli taki kredyt stał się dla Ciebie droższy, ale stać Cię na regularne jego spłacanie, to nie udawaj, że Ciebie ten problem nie dotyczy. Czy zaciągając kredyt we franku spodziewałeś się tak znaczącej podwyżki jego kursu? To czemu teraz akurat spodziewasz się, że sytuacja się już nie zmieni? Tu nie wolno podchodzić do sprawy pobłażliwie. Jeśli należysz do grona szczęśliwców, którzy ze spłatą kredytu we franku nie mają problemów, to świetnie. Jeśli jednak raty kredytu zaczęły stanowić zbyt duże obciążenie dla twojego budżetu domowego, musisz zacząć działać.

Nie ma co udzielać powszechnych rad typu: znajdź dodatkowe źródło dochodu. Łatwo tak mówić osobom, które nie żyją pod presją coraz większych rat i których sytuacja finansowa jest stabilna. Nic nie da szukanie na siłę, stracisz tylko czas, nerwy, a być może i dodatkowe pieniądze.

Co robić, jak się ma nieszczęsny kredyt we franku?

Najlepsze, co możesz robić, to podjąć rozmowy z bankiem. Nie licz na to, że bank pójdzie Ci na rękę i bezkosztowo przewalutuje kredyt we franku na złotówkowy. Bank po to udzielił Ci kredytu we franku szwajcarskim, aby na tym zarobić. Z drugiej strony, dla banku również ma znaczenie, abyś ten kredyt regularnie spłacał.

Na pewno rozsądnym rozwiązaniem wydaje się restrukturyzacja kredytu we franku i spłacanie go w ratach o zmniejszonej wysokości. Takie rozwiązanie to często jedyna nadzieja dla osób, których budżet domowy nie wytrzymuje spłaty kredytu we franku w aktualnych ratach po podwyżce kursu waluty. Wiąże się to jednak z wydłużeniem okresu kredytowania, a i nie każdy bank idzie tu kredytobiorcom na rękę.

Na zakończenie  pomyśl, iż bank nie jest twoim wrogiem. Bank po to dał ci te pieniądze, abyś mógł kupić mieszkanie, ale przecież oczywistym jest, że bank to nie instytucja charytatywna i w udzieleniu ci kredytu we franku szwajcarskim miał swój realny interes. W interesie banku jest jednak, abyś regularnie ten kredyt spłacał.

Źródło: money.pl, pulsbiznesu.pl, gazetaprawna.pl #kryzys gospodarczy #frank szwajcarski