Od poniedziałku 22 czerwca trwają z przerwami negocjacje polityków unijnych z greckim rządem. Przedmiotem rozmów jest udzielenie kolejnej transzy pomocowej dla Greków w zamian za wdrożenie przez rząd Ciprasa strategii uzdrowienia finansów państwa. Strony na razie nie doszły do porozumienia. Obserwując jednak spokojne zachowanie indeksów na giełdach walutowych, należy wnioskować, że rozmowy zakończą się przynajmniej "iluzorycznym" sukcesem.

Propozycje Greków

Grecy chcą naprawiać #finanse państwa, nakładając na firmy dodatkowe podatki. Grecki premier zaproponował nałożenie jednorazowego 12.5-procentowego podatku od zysków na firmy, których profit jest wyższy niż 0.5 mln euro.

Reklamy
Reklamy

Ponadto, politycy partii rządzącej w Grecji chcą podnieść podatek CIT z 26 do 29 procent, a także opodatkować dochody najbogatszych obywateli.

Z punktu widzenia Syrizy główne koszty wdrażania strategii uzdrawiania państwowych finansów mają ponieść właściciele firm, a nie zwykli obywatele. Grecki rząd stoi na stanowisku, iż w celu zapełnienia kasą "państwowego sejfu", należy zabrać część pieniędzy bogatym właścicielom firm, a nie biednym obywatelom państwa.

Propozycje eurogrupy

Wierzyciele Grecji naciskają na Ciprasa, aby ten obciął o połowę wydatki na wojsko, wynoszące 400 milionów euro, oraz aby wprowadził zmiany w prawie blokujące przechodzenie obywateli greckich na wcześniejsze emerytury. Ponadto, liderzy eurogrupy nie zgadzają się na dodatkowy, jednorazowy 12.5-procentowy podatek dla najbogatszych greckich firm.

Reklamy

Stoją na stanowisku, że propozycja podniesienia podatku CIT do 29 proc. jest za wysoka. Wierzyciele domagają się, aby CIT został podniesiony jedynie do 28 proc.

Christine Lagarde, szefowa MFW, w wywiadzie udzielonym magazynowi "Challanges" z dnia 24.06. 2015 roku, stwierdziła, iż sanacja greckich finansów nie może wyłącznie opierać się na podnoszeniu podatków.

Unijni liderzy uważają, że kosztami uzdrawiania sytuacji gospodarczej Grecji nie powinni być ponad miarę obciążani najbogatsi obywatele tego kraju oraz największe firmy. Unia domaga się cięć w wydatkach emerytalno-rentowych greckiego rządu. Kosztami obsługi greckiego zadłużenia mają być również obciążeni zwykli obywatele.

Filozoficzny dylemat Ciprasa

Jako lewicowy polityk Cipras chce zachowywać się podobnie jak Robin Hood: bogatym zabierać, aby biednym dawać. Lagarde uważa, że aby uzdrowić sytuację gospodarczą Grecji, należy zabierać zarówno bogatym jak i biednym. Kto ma rację?

Głównymi beneficjentami zadłużania się Grecji po wejściu tego państwa do strefy euro byli właściciele greckiego biznesu oraz polityczny establishment.

Reklamy

Z tego punktu widzenia, strategia rządu w Atenach opiera się na zdroworozsądkowym założeniu: skoro wziąłeś kredyt, to go oddaj. A skoro brali bogaci, to niech oni płacą odsetki od długu. Niestety, taki sposób rozwiązywania problemów greckich byłby skuteczny, gdyby bogaci mieli z czego oddawać. A tak nie jest. Zawsze część pożyczonych pieniędzy jest trwoniona na inwestycje, które nie dają zwrotu. W tym wypadku była to olimpiada w Atenach w 2004 roku. Ponadto, pożyczając, trzeba oddawać bankom odsetki od oprocentowania. Dla pożyczek dziesięcioletnich całkowita wartość oddawanych bankom odsetek często zbliża się do połowy wartości kapitału długu - szczególnie w wypadku biednych państw.

O co walczą Grecy?

Światowy mechanizm kredytowy polega na tym, iż zadłużając dany kraj instytucje finansowe i najbogatsze państwa zyskują dzięki odsetkom oraz temu, że dokonali zakupu towarów za pożyczone pieniądze. Strumienie pożyczonej gotówki bardzo szybko wracają do swojego źródła. W ten sposób pozytywnie wpływają na wzrost PKB państwa-wierzyciela.

Cipras i Syriza usiłują więc zmienić światowy charakter funkcjonowania rynków finansowych. Wierzyciele powinni solidarnie z kredytobiorcami ponosić odpowiedzialność za ewentualne straty z tytułu niewypłacalności tych drugich. Nikt bowiem nikogo nie zmusza do udzielania kredytów. Ryzyko musi być rozłożone symetrycznie po obu stronach transakcji.

Instytucje finansowe chętnie pożyczają kasę skorumpowanym politykom, wiedząc, że ci drudzy, aby wywiązać się ze swoich zobowiązań, są w stanie zmusić społeczeństwo do pracy na rzecz swojej wiarygodności wobec banków. Cipras i jego rząd buntuje się przeciwko takiej praktyce. Kto w tym przeciąganiu liny zwycięży?

Źródło: Reuters Business; Challenges.fr/economie #kryzys gospodarczy #Grecja