"Jeżeli zostanę wybrany na urząd prezydenta Rzeczypospolitej, w pierwszym roku mojej prezydentury przygotuję i prześlę ustawę podnoszącą kwotę wolną od podatku, po to aby w budżetach rodzin było więcej pieniędzy"- zadeklarował Andrzej Duda w debacie przed I turą wyborów prezydenckich. Kandydat na prezydenta chce, aby wynosiła 8 tys. zł i była systematycznie podnoszona. "Jeżeli bym tego nie zrobił, podam się do dymisji" - oświadczył.

Kto tego nie chce?

Wydaje się jednak, że pomysł podniesienia kwoty wolnej od podatku nie jest autorskim pomysłem Andrzeja Dudy, ani Prawa i Sprawiedliwości. Jest to projekt postulowany przez wielu ekonomistów i publicystów ze wszystkich możliwych stron sceny politycznej.

Reklamy
Reklamy

O podniesienie kwoty wolnej od podatku apeluje lewicowy publicysta Piotr Szumlewicz. Uważa, że powinna docelowo zbliżyć się do minimum socjalnego, czyli 10 tys. zł w rozliczeniu rocznym. Powstałą w ten sposób lukę w budżecie należałoby uzupełnić odpowiednio podnosząc #podatki dla najbogatszych.

Podobnie uważa Robert Gwiazdowski, ekspert w dziedzinie podatków w - promującym liberalne poglądy na gospodarkę - Centrum im. Adam Smitha. Ekonomista twierdzi, że przy zmianie opodatkowania "ludzie, którzy dziś zarabiają mniej, płaciliby mniejsze podatki albo nie płaciliby ich wcale". Jako jedną z głównych przyczyn biedy w Polsce wskazuje właśnie niską kwotę wolną od podatku.

Jej podniesienia domagają się ludzie o tak różnych poglądach jak lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej Piotr Ikonowicz i Przemysław Wipler, bliski współpracownik Janusza Korwin-Mikkego.

Reklamy

Czy oznacza to szanse na współpracę opozycyjnych środowisk?

Jak zareaguje władza?

Gabinet Ewy Kopacz zdaje sobie chyba wreszcie sprawę ze społecznych żądań i zaczyna zastanawiać się nad rozwiązaniami. Obecnie kwota wolna od podatku wynosi w Polsce 3091 zł i jest bardzo niska w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. W Wielkiej Brytanii - na której przykład liberałowie lubią się powoływać - wynosi w przeliczeniu na złotówki ponad 50 tys., w Niemczech prawie 35 tys., a we Francji około 25 tys.

Projekt Andrzej Dudy - skromny na tle krajów Europy Zachodniej - wiązałby się ze stratą dla budżetu rzędu 16 mld zł i trzeba by koniecznie zastanowić jak ją zrekompensować. Liberałowie postulujący radykalne podniesienie kwoty wolnej od podatku zapominają zwykle dodać, że w państwach, na które się powołują, obowiązuje wysoka progresja podatkowa oraz większe niż w Polsce podatki od osób prawnych. W Polsce podatek CIT wynosi 19%, w Wielkiej Brytanii - w zależności od dochodów - 20 lub 21%, a w Niemczech i we Francji powyżej 30%.

Reklamy

Wyższe są też stawki maksymalnych podatków od osób fizycznych. W trzech przywołanych państwach wynoszą 45%, a ponadto we Francji wzrastają o dodatkowe 4% dla osób zarabiających powyżej 500 tys. euro rocznie.

Wygląda więc na to, że nie mają racji liberałowie, którzy sądzą, że samo obniżenie podatków jest receptą na wszystko.

źródła: gazeta prawna, wprost, tvp, nczas.com, lewica24.pl #Polityka Warszawa #ekonomia Warszawa