#GUS podaje, że aktualna na koniec lutego stopa bezrobocia w Polsce wynosi 12%. Zastanówmy się, czego ta liczba dotyczy. Ogłaszana stopa bezrobocia oznacza bezrobocie rejestrowane, obliczane jako udział zarejestrowanych osób bezrobotnych w ogóle ludności w wieku produkcyjnym (tak zwanych czynnych zawodowo). Czyli na każde 100 osób w wieku produkcyjnym mamy 12 osób, które są zarejestrowane w urzędzie pracy.

Poza rejestrami

Oficjalny komunikat GUS z 24 marca informuje, że w lutym w urzędach pracy zarejestrowano 189,3 tys. nowych bezrobotnych, a w tym samym czasie wyrejestrowano 189,2 tys. osób. Powody wyrejestrowania bywają bardzo różne.

Reklamy
Reklamy

Część osób podjęła zatrudnienie, część została karnie wykreślona z ewidencji, część dobrowolnie zrezygnowała. Wykreślono również osoby, które podjęły prace interwencyjne, roboty publiczne, staże i szkolenia - wszystkie te opcje są w całości lub częściowo finansowane przez urzędy pracy. Bezrobotny wykreślony karnie z ewidencji nie może się zarejestrować ponownie przez 120-270 dni, zależnie od tego, czy kara jest nakładana po raz pierwszy, czy też jest to drugie lub kolejne karne wykluczenie z rejestru bezrobotnych. Wśród osób, które dobrowolnie zrezygnowały z bycia zarejestrowanym bezrobotnym część we własnym zakresie znalazła pracę, część zdecydowała się na opuszczenie kraju, część została zgłoszona do ubezpieczenia zdrowotnego przez małżonka i nie potrzebuje ubezpieczenia z PUP, ponieważ samodzielnie poszukuje zatrudnienia na rynku lokalnym.

Reklamy

Poza rejestrami od zawsze pozostają panie domu, ubezpieczone przez mężów i zajmujące się domem oraz rodziną. Panie te, nawet jeśli będą poszukiwały pracy, nigdy nie zarejestrują się w PUP. Kolejna grupa osób bezrobotnych będących poza rejestrami urzędów pracy to osoby podejmujące prace dorywcze, bez umów. To znak, że bezrobocie rejestrowane jest inne niż bezrobocie faktyczne. Wszelkie wyżej opisane sposoby na wykreślenie bezrobotnego z ewidencji są bowiem zwykłymi manipulacjami, dokonywanymi w celu pokazania społeczeństwu, że problem bezrobocia nie jest tak palący, jak się powszechnie sądzi.

Przemoc ekonomiczna i targowisko niewolników

Nie wspomnę o śmiesznie niskim poziomie zasiłku dla bezrobotnych ani o dziwnym okresie jego wypłacania, choć to także forma przemocy. Bardziej mam na uwadze oferty "pracy", jakimi dysponują poszczególne PUP-y. Bez skrępowania wskazuje się ludziom oferty świadczenia pracy za stawki poniżej płacy minimalnej - na podstawie umów cywilnoprawnych.

Reklamy

Wywieszane są też oferty dla akwizytorów, domokrążców i innych chętnych do podjęcia sprzedaży bezpośredniej. Zwracam uwagę, że pracę zleca pracownikowi pracodawca wyłącznie na podstawie kodeksu pracy. Zawieranie umów cywilnoprawnych nie jest stosunkiem pracodawca-pracownik. W tym wypadku przedsiębiorca zleca danej osobie wykonanie konkretnej czynności lub usługi na jego rzecz i nie powstaje między nimi stosunek pracy.

PUP-y zdają się nie rozumieć swojej nazwy i podstawowej misji - te urzędy powstały w celu niesienia pomocy w nawiązywaniu kontaktu pomiędzy pracodawcami i potencjalnymi pracownikami, a nie w celu wystawiania niewolników. Obecne PUP-y są niestety urzędami pracy wyłącznie dla swoich pracowników.

Kolejnym źródłem przemocy ekonomicznej wobec osób bezrobotnych jest proponowanie minimalnej płacy w zamian za wykonywanie pracy ciężkiej lub wysokospecjalistycznej. Pracodawcy poszukujący specjalistów, osób z dużym doświadczeniem, powinni zapytać siebie samych - za ile bym to zrobił? Bo rozumiem, że skoro poszukują pracownika za 1750 zł brutto to znaczy, że sami nie mają czasu lub dostatecznych umiejętności, ale gdyby mogli - wykonywaliby tą pracę za minimalne wynagrodzenie?

Źródło danych: GUS

>>>>Czytaj też

Al Jazeera: "Bytom umiera". Dramatyczny reportaż o kondycji Polski!

Kodeks pracy do zmiany? NIK zacieśnia współpracę z PIP

#praca