Kryzys w górnictwie został zażegnany. Tak może się wydawać po sobotnim porozumieniu strony rządowej z przedstawicielami górniczych związków zawodowych. Przyjęto program zakładający stworzenie planu naprawczego dla Kompanii Węglowej. Zagrożenie likwidacji kopalń zniknęło. Jak powiedział Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności: Porozumienie jest trudne, ale dobre. Przede wszystkim doprowadziliśmy do tego, że program polskiego górnictwa nie jest programem, który jeszcze 10 dni temu był zagrożeniem likwidacji jego części. Jest to trudny program naprawczy. Pewnie nie zdarzy się tak, że kogoś nie będzie boleć. Co do ostatniego z pewnością nie ma wątpliwości.

Reklamy
Reklamy

ZOBACZ >>> szczegóły porozumienia

Ile zarabiają górnicy?

W mediach od dłuższego czasu trwają dyskusje na temat tego, ile zarabiają górnicy. Prawdziwa burza rozpętała się po opublikowaniu w sieci tabeli z rzekomymi wypłatami górników w poszczególnych kopalniach. Górnicy zaprzeczają, ale duża część opinii publicznej zdaje się coraz bardziej protestować przeciw wysokim górniczym pensjom. Inni są po prostu zdezorientowani rozbieżnymi informacjami.

Według różnych źródeł górnicy zarabiają nawet 9 tys. (inżynierowie techniczni). Kwoty zarobków - jak wynika ze wspomnianej wcześniej tabeli - wahają się w zależności od kopalni. Pojawiają się sumy 7 tys. dla górników dołowych czy 5,5 tys. dla pracownika administracji. Do tego trzynastki i czternastki, deputaty i inne dodatki.

Reklamy

W oczach przeciętnego Kowalskiego górnicze pensje stały się główną bolączką górnictwa. Czy to jest jednak prawdziwy problem?

Konkurencyjny węgiel

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że polski węgiel obłożony jest wysokimi podatkami. Z danych wynika, że na każdej tonie państwo zarabia ok. 100 zł w podatkach i akcyzach. Czy w takiej sytuacji węgiel wydobywany w polskich kopalniach może być konkurencyjny w stosunku do tańszego surowca sprowadzanego z Rosji, USA, Ukrainy czy Kolumbii? Zagraniczny węgiel nie dość, że jest tańszy, bo wydobywany jest głównie metodą odkrywkową, to jeszcze obłożony jest niższym podatkiem. Przykładowo, w 2013 roku blisko 2/3 całego importowanego węgla przybyło z Rosji, gdzie stawka VAT-u na ten surowiec wynosi 15, a nie 23% - tak jak w Polsce.

Po podatkach i akcyzach drugim poważnym problemem górnictwa jest niewłaściwe zarządzanie. Prowadzone przez lata działania restrukturyzacyjne nie przyniosły rezultatów. Krytycy twierdzą, że cała odnowa górnictwa sprowadzała się do przychodzenia i odchodzenia coraz to nowszych prezesów.

Reklamy

Ci brali odprawy, ale nie pozostawiali po sobie jakichkolwiek planów działania. Coraz większe wydatki i coraz mniejsza sprzedaż węgla doprowadziły do kryzysowej sytuacji.

Czary-mary: rentowne kopalnie

Wiele wątpliwości budzą rozważania na temat rentowności polskich kopalń. Ogólnospołeczna dyskusja toczy się wokół tego, czy kopalnie przynoszące straty powinny zostać zamknięte i czy Polska powinna ograniczać nierentowne wydobycie naszego koronnego surowca. Pojawili się jednak także zainteresowani kupnem niedochodowych kopalń. Chrapkę mają nie tylko zagraniczni inwestorzy, ale też znani polityczni gracze - jak. np. Janusz Palikot. Czyżby wydobycie węgla w okamgnieniu mogłoby stać się rentowne? Co trzeba zrobić, by polski węgiel znowu stał się konkurencją dla zagranicznego? Odpowiedź wydaje się prosta: zracjonalizować zarządzanie kopalniami, ograniczyć pensje na górze i odciążyć węgiel z nadmiernych podatków.

Porozumienie zawarte między rządem a górnikami doprowadzić ma do głębokiej przebudowy górnictwa w Polsce. Już w marcu odbyć się mają rozmowy na temat programu dla całego Śląska. Czy tym razem rzeczywiście misja zakończy się sukcesem? #kryzys gospodarczy