Czwartkowa decyzja szwajcarskiego banku centralnego (SNB) o zniesieniu minimalnego kursu franka wobec euro, utrzymywanego na poziomie 1,20 od września 2011 roku, spowodowała nagłe, 20-procentowe umocnienie szwajcarskiej waluty. To fatalna wiadomość dla polskich kredytobiorców zadłużonych we frankach szwajcarskich.

Podczas gdy w czwartek rano frank kosztował średnio 3,54 zł, tuż po opublikowaniu komunikatu SNB o godzinie 11 kurs waluty poszybował aż do 5,14 zł, słabnąc nieco około południa ale nadal utrzymując się na wysokim poziomie 4,3 zł. To poważny cios dla 700 tysięcy Polaków zadłużonych w szwajcarskiej walucie, ponieważ przyjdzie im płacić znacznie wyższe raty kredytu.

Reklamy
Reklamy

Jak długo utrzyma się tak wysoki kurs franka? Analitycy nie spodziewają się ponownego skoku powyżej 5 zł, ale nie oczekują też w najbliższym czasie spadku poniżej 4 zł.

Według Przemysława Kwietnia, Głównego Ekonomisty X-Trade Brokers, kurs franka wobec złotego powinien utrzymać się na razie w okolicach 4,10-4,20.

"W nieco dłuższym okresie frank może zacząć delikatnie tracić wobec euro ze względu na fakt silnie negatywnych stóp i być może sprowadzi to notowania CHF/PLN poniżej 4,0," twierdzi analityk, dodając jednak, że powrót do kursu sprzed decyzji SNB jest na razie mało prawdopodobny.

Tymczasem Starszy Ekonomista PKO Banku Polskiego Piotr Bujak przekonywał w Polskim Radiu 24, że Polscy kredytobiorcy zadłużeni we frankach szwajcarskich nie powinni wpadać w panikę, choć również w jego opinii osłabienie waluty do poziomu 3,55 nie jest w najbliższym czasie realne.

Reklamy

"Należy liczyć na to, że w ciągu kilku dni notowania franka zostaną skorygowane. Zazwyczaj na rynkach finansowych jest tak, że takie pierwsze reakcje są przesadzone. I zapewne podobnie będzie tym razem. Możemy liczyć na to, że frank trochę osłabnie w poprzednich dniach, ale niestety nie wróci do poziomów, które obserwowaliśmy jeszcze dziś na początku dnia," mówił Bujak.

Pewności co do zachowania kursu franka nie ma, zwłaszcza w obliczu zaplanowanego na przyszły tydzień posiedzenia Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego, podczas którego może zostać ogłoszona decyzja o interwencjonistycznej polityce monetarnej (QE). Według ekspertów Goldman Sachs, dzisiejsza akcja SNB sygnalizuje właśnie taki obrót sytuacji. Jeśli Europejski Bank Centralny rzeczywiście wprowadzi 22 stycznia skup obligacji, osłabi to prawdopodobnie w efekcie euro wobec dolara, a także wobec franka.

Więcej na ten temat:

O co chodzi z tym Szwajcarskim frankiem?  #finanse publiczne #system finansowy #frank szwajcarski