Skargi, które już zaczęły wpływać od pracowników dwóch nowo otwartych w Polsce centrów logistycznych Amazona, zaalarmowały Państwową Inspekcję Pracy, która w piątek rozpoczęła kontrolę w jednym z nich.

Amerykańska korporacja wkroczyła na polski rynek logistyczno-magazynowy we wrześniu zeszłego roku uruchamiając pierwsze centrum w Sadach koło Poznania, podczas gdy w październiku ruszył drugi ośrodek w Bielanach Wrocławskich. W obu magazynach zatrudnienie znalazło 6 tysięcy osób, ale już w grudniu wielu pracowników postanowiło odejść. Powód? Bardzo trudne warunki pracy, niskie wynagrodzenia, złe traktowanie przez zwierzchników.

Reklamy
Reklamy

Gazeta Wyborcza, do której napływają skargi ludzi zatrudnionych przez Amazon, opublikowała niektóre z wypowiedzi, według których od pracowników wymaga się nadmiernego wysiłku fizycznego, nierzadko kończącego się zasłabnięciem. Według jednej z byłych pracownic "co rusz zdarza się, że ktoś mdleje, skręca sobie nogę." Utrudnione jest też udzielanie pierwszej pomocy ponieważ "nie ma podstawowego wyposażenia apteczki, nie ma jak ciśnienia zmierzyć człowiekowi, który zemdlał," twierdzi prosząca o anonimowość kobieta.

Inne zarzuty dotyczą też opóźnień w wypłatach pensji, oraz poniżającego traktowania ze strony zwierzchników i ochrony. W magazynach brakuje miejsc siedzących, "ale nawet, jeśli ktoś przycupnie na chwilę na jakiejś kuwecie, to zaraz menedżer krzyczy: Wstawać, wstawać! Nie jesteście na plaży!" twierdzą reporterki Gazety Wyborczej, które pod koniec grudnia przepracowały w podwrocławskiej placówce jeden dzień.

Reklamy

Nie wszyscy niezadowoleni pracownicy polskich centrów logistycznych Amazona decydują się jednak na odejście ze stanowiska. 11 stycznia grupa 31 osób zatrudnionych w magazynie pod Poznaniem założyła związek zawodowy aby bronić swoich praw. W oświadczeniu opublikowanym na stronie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza można przeczytać, że "po kilku miesiącach intensywnej pracy w szczytowym dla Amazona okresie, uważamy, że jest szereg spraw, o których należy porozmawiać: min. wysokość stawki godzinowej i innych form gratyfikacji pracowników, możliwość rotacji stanowisk zgodnie z możliwościami pracowników czy powołanie Funduszu Socjalnego." 


Tymczasem duża ilość skarg o naruszaniu zasad BHP w centrach logistycznych Amazona skłoniła Państwową Inspekcję Pracy do wkroczenia 16 stycznia z kontrolą do podwrocławskiej hali. W rozmowie z Gazetą Wyborczą rzeczniczka prasowa Okręgowego Inspektora Pracy we Wrocławiu insp. Agata Kostyk-Lewandowska zapewniła, iż inspekcja warunków pracy będzie kompleksowa, "sprawdzamy m.in., ile kilometrów pokonują pracownicy w ciągu jednej zmiany."

Fatalne warunki pracy w centrach logistycznych Amazona to nie tylko polski problem, w ostatnich latach korporacja okryła się złą sławą też między innymi w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Francji. #praca