O wymiarze sprawiedliwości w Polsce można powiedzieć wiele złego. Niejednokrotnie śmiesznie niskie wyroki za poważne przestępstwa oraz nieudolność sądów sprawiły, że przestępcy śmieją się w twarz swoim ofiarom, jak 19-latek, który zabił trzy osoby i chciałby za to dostać... dwa lata. I to w zawieszeniu!

Wypadek miał miejsce w wielkopolskiej Murowanej Goślinie 31 sierpnia 2014 roku ok. godziny 3 w nocy. Po jednej z ulic z szybkością 140 km/h pędziło auto kierowane przez 19-letniego Piotra N, który w pewnym momencie stracił panowanie nad kierownicą, potrącił śmiertelnie dwoje nastolatków, a następnie uderzył w słup, powodując urazy ciała pasażera jadącego wraz z nim.

Reklamy
Reklamy

Doprowadziły one do jego zgonu kilka dni później. Dwie pozostałe pasażerki przeżyły feralną jazdę - choć odniosły poważne obrażenia - i są świadkami w sprawie, a z ich zeznań wynika, że wszyscy namawiali kierowcę do zmniejszenia szybkości. Wypadek zdarzył się, ponieważ Piotr N. wyprzedzał przed zakrętem, a po manewrze nie był w stanie odzyskać panowania nad pojazdem. Czworo pasażerów auta było gośćmi odbywającej się w pobliskiej remizie "osiemnastki", jak jednak wykazało badanie - kierowca był trzeźwy. #Plotki

Kara czy kabaret?

Piotr N. przyznał się do stawianych mu zarzutów, a jego obrońca zaproponował dobrowolne poddanie się karze i sam tę karę zaproponował: dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, dozór kuratora oraz dziesięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Brzmiałoby to jak kiepski żart, gdyby nie trzy ofiary śmiertelne. Zważywszy na to, propozycja ta jest po prostu bezczelnością. Prokuratura odrzuciła tę propozycję i naprawdę kuriozalną sytuacją byłoby, gdyby choć przez chwilę rozważała na poważnie jej zaakceptowanie. Rozprawa w tej sprawie będzie mieć miejsce 22 kwietnia, jednak nie ma co spodziewać się wysokiego wyroku. Jeżeli wypadek zostanie zakwalifikowany jako "spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym", grozi za to maksymalna kara... 12 lat pozbawienia wolności. Wychodzi po cztery lata za zgaszenie jednego młodego życia. Niewiele, prawda? Choć nikt jeszcze nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie 25 lat za każdą zabitą osobę?