Chociaż na przestrzeni wieków działało wiele gangów, które zabijały i napadały dla zysku, to żaden okrucieństwem nie dorównał indyjskiej sekcie dusicieli. Inspiracją dla działań jej członków była wiara w bóstwo destrukcji - boginię Kali. Jej wyznawcy - thugowie, dokonywali rytualnych mordów przez uduszenie. Działali w Indiach prawdopodobnie już w XIII wieku i dopiero za panowania Brytyjczyków na początku XIX wieku położono kres działalności sekty.

Pierwsze wzmianki o działalności sekty czczącej bóstwo śmierci pochodzą z wieku XIII, kiedy to sułtan Delhi - Jalalu-ddin Firoz Khilji schwytał około tysiąca członków tej grupy. Wskazuje to na znaczną popularność kultu bogini Kali w tym okresie. W XVII wieku francuski podróżnik - Thevenot pisał o rozbójnikach napadających na podróżnych, którzy "używają specyficznego rodzaju sznura z ruchomą pętlą. Zarzucają z taką zręcznością ją wokół szyi ofiary, że w okamgnieniu następuje śmierć przez uduszenie". Sekta dzieliła się na grupy liczące od dziesięciu do trzydziestu członków, zarówno muzułmanów jak i hindusów, którzy przyłączali się do podróżnych - często pod pretekstem, że podróż w większej gromadzie będzie lepszym zabezpieczeniem przed napadami bandyckimi - i z łatwością zdobywali zaufanie swych przyszłych ofiar. Byli doskonałymi oszustami - sama nazwa sekty w języku hindi: "thag" wywodzi się z sanskrytu - "sthagati" znaczyło pierwotnie "ukrywać".

Mordu dokonywano we wcześniej ustalonym miejscu za pomocą sznura lub tkaniny znanej jako "rąbek szaty bogini Kali". Sznur miał około metra długości i zakończony był po obu stronach supłami, a pośrodku zaopatrzony był w pętlę. Węzły na końcówkach ułatwiały chwytanie sznura i zabezpieczały przed wysunięciem z ręki. Czasem na jednym z końców umieszczano srebrną monetę, która była poświęcona bogini Kali. Morderca błyskawicznie szybkim ruchem nadgarstka okręcał obciążony koniec wokół szyi ofiary, a następnie silnym pociągnięciem i skrętem powalał ofiarę na ziemię, przygniatał ją kolanem na plecach, skręcając jej kark. Napastnicy nigdy nie pozostawiali ofiar przy życiu, zawsze je zabijali. Nie kierowały nimi wyłącznie motywy rabunkowe.

Grzebanie ofiar

Kości ofiar łamano, a ciało przebijano nożem, aby zapobiec powstaniu pośmiertnej opuchlizny przyspieszyć rozkład. Grzebano je w dołach przygotowanych przez innych członków sekty. Gang mordował rabował dopóki nie zgromadził wystarczającej ilości łupów. Zrabowane dobra sprzedawano pośrednikowi, a członkowie gangu wracali do domów i wiedli spokojny żywot.

Przed kolejną wyprawą i po każdym dokonanym zabójstwie członkowie sekty zawsze odprawiali obrzędy ku czci bogini Kali. Bogini ta jest symbolem zniszczenia i zwykle przedstawia się ją z czarną twarzą wymazaną krwią, wyszczerzonymi zębami i wysuniętym językiem. Bogini ubrana w spódnicę z obciętych rąk i z naszyjnikiem z ludzkich czaszek, w czterech rękach dzierży miecz, tarczę, odrąbane ramię olbrzyma i pętlę dusiciela. Zgodnie z przekazem mitologicznym, Kali zasmakowała krwi po tym, jak zabiła demona Raktavija, który, gdy na ziemię spadła kropla jego krwi, odradzał się tysiąckrotnie. Aby ostatecznie pozbyć się demona, Kali przeszyła go włócznią i trzymając go wysoko w górze spijała jego krew, aby żadna kropla nie spadła na ziemię. Przed każdą wyprawą członkowie sekty składali przed obliczem Kali ofiarę z owcy i święcili kilofy, którymi kopano dół dla zamordowanych. Narzędzia te miały ząbkowany koniec długości 20 cm i były ostro zakończone. W akcie poświęcenia posypywano je cukrem, polewano wodą i okadzano. Był to tzw. "ząb bogini Kali".

Kali przedstawiana jest jako postać o czterech rękach, z czarną twarzą pomazaną krwią, wyszczerzonymi zębami i wysuniętym językiem. Ta hinduska bogini destrukcji miała też wyznawców wśród muzułmanów.

Przesłuchanie wyznawcy Kali

Członkowie sekty byli bardzo przesądni i ich działania zależały od różnych znaków i wróżb. Nie organizowali żadnej wyprawy, gdy układ znaków nie był przychylny. O tym, że ich działaniom przyświecała wiara w bóstwo destrukcji świadczy zapis przesłuchania jednego ze schwytanych wyznawców bogini Kali:

Urzędnik: Czy Mahomet pozwala na tego rodzaju zbrodnie?

Thug: Nie. Zabijamy tylko wtedy, gdy znaki są pomyślne, a to oznacza boskie przyzwolenie. Kochamy Kali, ponieważ patronuje naszemu handlowi i przebacza nam. Kali mówi: "zabij a dam ci wszystko". Wierzymy w jej wpływ na nasz los i że bóg nie ukarze nas na tamtym świecie za to, co każe nam czynić w życiu ziemskim.

Urzędnik: A zatem wierzycie, że to bóg zabija wasze ofiary?

Thug: Oczywiście. Kali nie może być wrogiem boga. Gdyby była nim, czy mogłaby przetrwać? Nie lękam się jej i służę jej tym, co robię.

Urzędnik: Czy okradacie sąsiadów?

Thug: Nie, my nie kradniemy. To co bóg nam ofiaruje, uważamy za dar. Bóg jest dobroczyńcą, my nie kradniemy. Złodziej zasługuje na pogardę. Gdyby leżały przede mną skarby bankiera, nawet bym ich nie tknął. Jeśli bankier wyruszy natomiast w podróż, na pewno go zabiję.

Po zabójstwie członkowie sekty odprawiali ceremonię znaną jako tuponee, podczas której na specjalnym dywaniku obok poświęconego kilofa i sztuki srebra składano bogini ofiarę z gruboziarnistego, żółtego cukru. Następnie przywódca grupy wykopywał niewielki dołek w ziemi i składał w nim odrobinę cukru, odprawiając przy tym modły do Kali. Pozostali powtarzali za nim tekst modlitwy, po czym prowadzący ceremonię kropił wodą kilof i rozdawał cukier wszystkim zgromadzonym członkom sekty.

W czasie religijnego święta Kali-Poojah, thugowie nosili wizerunki bogini Kali. Jej kult przetrwał 600 lat, aż do czasu, gdy w XIX wieku sekta została zlik widowana przez Brytyjczyków.

Panowanie Brytyjczyków

Opowieści o sekcie sporadycznie poruszały opinię publiczną już w siedemnastym wieku, na krótko po opanowaniu kraju przez Brytyjczyków. Dopiero jednak odkrycie masowego grobu ofiar przez młodego oficera - Williama Sleemana pod koniec lat dwudziestych XIX wieku przyczyniło się do ujawnienia zbrodniczej działalności tej sekty. Krok po kroku Sleeman trafiał na ślady innych masowych mordów i grabieży.

W latach 1829-37 Sleeman zbierał dowody i zawzięcie tropił członków gangu. Schwytani przyznawali się niemal natychmiast do popełnionych zbroani w przekonaniu, że aresztowanie oznacza, iż rozgniewali boginię Kali. Do 1841 roku aresztowano 3843 wyznawców Kali, ale wielu pozostawało nadal na wolności i dokonywało mordów. Sleeman szacował, że w chwili, gdy rozpoczął walkę z sektą, na terenie Indii działało około 8 tysięcy wyznawców bogini Kali. Stopniowo topniały jednak szeregi czcicieli bogini śmierci, w połowie lat czterdziestych XIX wieku można już było przemierzać dżunglę i rozległe równiny Indii bez obawy utraty życia z ręki grasujących w okolicy rzezimieszków i rytualnych zabójców. #szkoła